reklama

Kwiecień 2011

a ubranek tez nie mam gdzie ukladac. Dzisiaj jest kolejny dzien robienia szafy, ale dopiero moze za tydz bedzie gotowa. a dopieor po 24 marca mozemy kupic skrzyneczki do szafy. Wiec dopiero wtedy bede prac i prasowac jak nie zdaze trudno.
 
reklama
ja mojemu mężusiwoi tylko wytłumaczyłam,że jak nie zdążymy na czas z tymi przygotowaniami z powodu jego lenistwa albo mała zechce się wcześniej z nami spotkać, to te 3 dni po porodzie a przed naszym wyjściem będą najgorsze w jego życiu, bo lista jaką dostanie do zrobienia będzie dłuuuugaa, od tamtej pory nie ma problemu z motywacją;) tylko przez brak transportu stoi robota do następnego weekendu,ale wtedy to już poleci szybko mam nadzieję...
w ogóle przedwczoraj w nocy miałam wrażenie ,że mała całkowicie zmienia położenie, zupełnie inaczej ją czułam, już miałam nadzieję,że fikołka zamierza zrobić w końcu:) ale chyba wróciła jednak na poprzednią pozycję, bo spacerki po pęcherzu czuje a nie żebrach;)
 
reklama
u mnie wojna, bo kazałam dzieciom lekcje robić, a nie z karabinami po necie biegac. bunt na całego.
do tego Janek zaczyna się gorzej czuć,ale cóż, wieczór
Pawelec dopiero do domku wraca i jak zwykle wszystko na mojej głowie.
wkurzyłam się trochę na swoich rodziców, kompletnie nie interesują się moją ciążą, pytałam, czy odwiedzą Jasia w przyszłym tyg, kończy dwa latka...ale mają inne plany.....fakt, że do babci jadą, do sanatorium ją zawieźć....ale do cholery, mogli powiedzieć, że na kolejny weekend przyjadą, albo coś w tym guście. wrrr.
Adi - nie stresuj się, dzieciątko potrzebuje spokoju. ehhh, chłopy już takie są
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry