reklama

Kwiecień 2011

i ja się zamelduję, choć widzę,że nawet w sobotę od rana na bb brykacie;)

wczoraj miałam manię na wyszukiwanie na allegro okazyjnych ciuszków, chyba zaraz tam wróce:)

mam tylko pytanie, jak się zabezpieczacie na zimniejsze dni kwietniowe? myślę o jakimś kombinezoniku, jakiś ciepły bardzo czy polarowy wystarczy? jak ktoś ma coś na oku to nie obrażę się jak wklei na zakupowym, bardzo by mi to pomogło, bo nie wiem ani co kupić,ani ile
 
reklama
uuuułłłłłłła jak to jeden tel potrafi poprawić człowiekowi humor! dzwoniła mamcia że rozliczyła mój pit i wyszła super ekstra kasa! 2230 zł!!!!! a ja liczyłam tylko ze tak jak w zeszłym roku będzie ulga na dziecko ( 1130 ?) i wsio, a teraz załapałam sie na całkowity zwrot podatku i niespodzianka :) ale faajnie :)
 
co do ciuszków i pogody. to ja sobie tak myślę, że jak w połowie kwietnia urodzę, to zanim zacznę chodzić na spacerki to będzie maj więc jakieś kombinezony na bank nie będą potrzebne.
a jak urodzę wcześniej...no mam taki malutki, zimowy kombinezonik jeszcze po Młodym, ale Młody urodzony 17 marca miał go tylko raz czy dwa:) i już w kwietniu była wiosenka:) liczę że w tym roku już w marcu zima odpuści, bo naprawdę mi się znudziło!!!!
 
ejno, ejno...trzeba potraktować czosnek jako bezpieczny lek i tyle ;) Aenye ja lubię te wszystkie almettopodobne serki, na to czosnek, perę plasterków ogórka czy pomidorka jem i prawie nie czuję pieczenia, tylko na żołądku ciepło....ja serio miałam doła no bo jak można mieć katar przez 30 dni i inne dreszcze....no i cała rodzinka też, jak jednemu było lepiej to drugi umierał i tak przez dwa miechy.....

ja to tak nieznoszę szpitali, naprawdę musiałabym czuć że to już poród, albo nie czuć ruchów żeby pogonić na IP.....podziwiam Was za to i za wytrwałość w szpitalu, bo ja to jak by mi było lepiej to na własne życzenie bym się wypisała.....tylko wiadomo jak to potem na taką zosię samosię patrzą.....tak źle i tak niedobrze
 
ja myślę, że nie będzie mi potrzebny kombinezon, na początku po wietrzeniu w domu są krótkie spacerki więc dzidzi nie trzeba wyciągać np. na karmienie z wózka, a przecież do wózia się wkłada kocyki i w razie co można w śpiworek.....

Aenye - jak wyzdrowiałam to nie jem już czosnku (tyle co w potrawach, u mnie wszyscy lubią smak czosnku), choć obiecałam sobie że jeden ząbek do wiosny będę jeść żeby nie było powtórki
 
hatorska i tu jest przewaga dużych miast ;-) kilka szpitali jest, więc raz można iść do innego i się wypisać, potem do drugiego itd. :-D a jak małe miasteczko z jednym szpitalem, to faktycznie dylemat ;-)
 
reklama
Dzwoniłam do ginki w sprawie tych moich bóli ,i jak bedą sie nasilać mam jechać do szpitala.
Pytała sie mnie o łozysko ,wczoraj miałam robione Usg i niby wszystko okey ,co prawda ja nie wiem czy oni badali stopień dojrzałości i przepływy bo nic nie mówili i nic nie jest napisane.Ale chyba jakby sie odwarstwiało czy coś podobnego to by zauważyli.
Wydaje mi się że to zasługa te bóle oczywiście mojej córki która mnie kopie po wszystkim w środku.Bardzo ostatnio aktywne dziecie z niej.
Lece do łóżeczka .POZDRAWIAM
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry