Marma, współczuję jedzenia szpitalnego. Widocznie wszystko zależy od szpitala. W moim już wypróbowałam we wrześniu posiłków i wiem, że tragedia i że tego się przełknąć nie da. Ale mój szpital zadłużony, więc co się dziwić.
Chyba uniknę IP. Trochę się uspokoiło. Zdarza się, że jeszcze coś zakłuje ale już rzadziej i mniej boleśnie. No i Niunia się rusza jak trzeba. Wiecie co, ja myślę, że to przez kaszel, bo leżę i katar ścieka i nasila kaszel. Teraz trochę się podniosłam, wzięłam kolejną dawkę antybiotyku, tabletki Isla na kaszel i już lepiej. A z twardnieniem brzucha to już lepiej chyba nie będzie. Chyba im bliżej końca ciąży tym macica mocniej trenuje.
Chyba uniknę IP. Trochę się uspokoiło. Zdarza się, że jeszcze coś zakłuje ale już rzadziej i mniej boleśnie. No i Niunia się rusza jak trzeba. Wiecie co, ja myślę, że to przez kaszel, bo leżę i katar ścieka i nasila kaszel. Teraz trochę się podniosłam, wzięłam kolejną dawkę antybiotyku, tabletki Isla na kaszel i już lepiej. A z twardnieniem brzucha to już lepiej chyba nie będzie. Chyba im bliżej końca ciąży tym macica mocniej trenuje.
w poszukiwaniu sukni ślubnej - idealnej wymarzonej sukni siorka nie znalazła, mierzyła mnóstwo a ja jestem chyba najbardziej zmęczona (w co drugim salonie wc zaliczyłąm hihi). No ale zamysł już ma - chyba najlepszym wyjściem będzie jak pojedziemy do mojej krawcowej z włąsnym projektem - wówczas masz dokładnie taką jaką chcesz suknie i za cene kilka razy mniejszą niż w firmowych salonach
ale się poryczałam