elo
wybeczałam się, wyleżałam i wracam do żywych. skurcze mam cholerne. wrrr. wolę już rodzić.
wizyta w Łomży - ogólnie beznadziejna ( jak zawsze w łomży)
nogi mnie rwą, zobaczymy czy leki coś pomogą. jestem wściekła na położne, durne krowy nabijały się ze mnie, że jeszcze i 2 tyg mogę tak chodzić. "uroki ciązy" wredne żmije....za grosz współczucia. chociaż lekarz się przejął tymi moimi nogami. wyglądam jak słoń!!
aaaa i w końcu doktor pooglądał usg z 6tygodnia i nareszcie doszedł do tego samego wniosku co doktor w Wyszkowie. termin w okolicach 20 marca. (+/- 6 dni ) brak mi słów. a tak hipotetycznie, jakbym chodziła w ciąży do 20 kwietnia ???( no co 42tyg) to oni( w sensie szpital ze swoimi mądrymi lekarzami łomżyńskimi) by twierdzili, że ok...a dziecko pewnie by już ......... ( nie dokończę)
margola - łykaj wapno, ono w ciąży nie zaszkodzi, a chociaż ciut podziała antyświądowo. nic więcej mi do głowy nie przychodzi. wspłłczuję Ci i trzymam kciuki.
głowa mi pęka idę się upić ( soczkiem)
wybeczałam się, wyleżałam i wracam do żywych. skurcze mam cholerne. wrrr. wolę już rodzić.
wizyta w Łomży - ogólnie beznadziejna ( jak zawsze w łomży)
nogi mnie rwą, zobaczymy czy leki coś pomogą. jestem wściekła na położne, durne krowy nabijały się ze mnie, że jeszcze i 2 tyg mogę tak chodzić. "uroki ciązy" wredne żmije....za grosz współczucia. chociaż lekarz się przejął tymi moimi nogami. wyglądam jak słoń!!
aaaa i w końcu doktor pooglądał usg z 6tygodnia i nareszcie doszedł do tego samego wniosku co doktor w Wyszkowie. termin w okolicach 20 marca. (+/- 6 dni ) brak mi słów. a tak hipotetycznie, jakbym chodziła w ciąży do 20 kwietnia ???( no co 42tyg) to oni( w sensie szpital ze swoimi mądrymi lekarzami łomżyńskimi) by twierdzili, że ok...a dziecko pewnie by już ......... ( nie dokończę)
margola - łykaj wapno, ono w ciąży nie zaszkodzi, a chociaż ciut podziała antyświądowo. nic więcej mi do głowy nie przychodzi. wspłłczuję Ci i trzymam kciuki.
głowa mi pęka idę się upić ( soczkiem)
Tylko M wrócił z pracy i wstałam aby z nim zjeść obiad i skurczybyki powróciły. Poszłam sie wykąpać, niestety wzięłam leki i teraz leżę i cierpię. Jak ja mam już tego dość. Boję sie brac te cały fenoterol bo czytałam o nim same negatywne opinie i boje się konsekwencji dla Wiki.
mamy jeszcze przez tydzień brać fenoterol, ale już trochę mniej, magnez też tylko 2 razy dziennie, chodzi o to żeby mały przekroczył 2500g i ja musze jeszcze w tym. tyg brać pimafucin dopochwowo, bo jakaś infekcja sie pojawiła. Za tydzień mam się umówić w szpitalu na KTG pobierze mi przy okazji wymaz i wtedy odstawimy leki, wszystko dlatego, że szyjka jest już mięciutka i wiotka i jest jej ledwo co, i trzeba ją jeszcze podtrzymać w całosci przez tydzień, mały już mocno siedzi główką na szyjce i da sie wyczuć jego główkę przez szyjkę, wszystkie organy już są dobrze rozwinięte i wg lekarza widać, że poród będzie na pewno przed terminem