reklama

Kwiecień 2011

nati - trzymam kciuki,bądż w pogotowiu, nigdy nic nie wiadomo.

Cucumber - jak ta Twoja ginka się okaże niekumata to idź do kogoś innego jeszcze albo się zgłos do szpitala. Nie ma co czekać, Twoje złe samopoczucie na Malutką na pewno dobrze nie wpływa, a to puchnięcie to naprawdę niepokojący objaw. Skoro na USG wychodzi, że donoszona, a Ty wcale się lepiej nie czujesz, to na co czekac? Dziwna ta Twoja lekarka,większość bardzo zwraca uwagę na to i reaguje a nie tak nonszalancko podchodzi (sorki za komentarz, ale samo sie na usta ciśnie).Powodzenia na wizycie życzę.

Joll - powodzenia ze sprzedażą autka życzę, może wszystko pójdzie po Waszej myśli.
 
reklama
faktycznie!!
ja wejdę za 6 dni hahahahah

matko jak to blisko już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

edit:adi a umiesz mówić po kaszubsku? znalam kiedys jednego kolesia z kaszub, NIC NIE ROZUMIAŁAM CO MÓWI:-D
a ślązak z kaszubem to już w ogóle się nie dogada hahaha


...Babeczki, przecież już tyle rozpakowanych, normalnie to NASZ CZAS, jeśli nie teraz, to góra za dwa trzy max 4tygodnie

Acronko, wielkie dzięki, będzie dobrze, MUSI BYĆ
musi musi musi
 
...no właśnie, puchnięcie to chyba jeszcze żaden pewny objaw

ale skurcze, które się nasilają ...na pewno

takich akcji z regularnymi skurczami, nawet całodziennymi to ja już od miesiąca miałam mnóstwo, ale bóle się nie nasilały i jeszcze całkiem znośne były, tzn troszkę sobie jęczałam

czytałam też, że DRESZCZE to pewny objaw DRESZCZE Z POTAMI
no właśnie skurcze mam od dawna ale się nie nasilają. znośne są, przynajmniej daleko im do TYCH których nie mogłam znieść!!!
pocę się całą ciążę, no ale dreszczy nie mam ...czyli jeszcze nie mój czas:-D ustępuję wam miejsca dziołuszki terminowo przede mną:)
 
faktycznie!!
ja wejdę za 6 dni hahahahah

matko jak to blisko już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

edit:adi a umiesz mówić po kaszubsku? znalam kiedys jednego kolesia z kaszub, NIC NIE ROZUMIAŁAM CO MÓWI:-D
a ślązak z kaszubem to już w ogóle się nie dogada hahaha

oczywiście np. diabeł po kaszubsku to purtk w wymowie , mam strój kaszubski, nawet w domu rodzinnym mam instrumesty kaszubskie jak diabelskie skrzypce, bazunę.........
 
ja nigdy nie mialam dreszczy, zadnych potow i innych dziwnych objawow, czyszczenia czy wymiotow, nic a nic. w ogole to prawie zadnych skurczy przepowiadajacych tez nie mialam, nie pamietam wcale. przy Filipie u mnie sie rozkrecalo po prostu, obudzily mnie skurcze, jakbym miala zaraz okres dostac, takie bole w podbrzuszu, lekkie, moglam sie umyc, zjesc sniadanie, bb nadrobic. i nasilaly sie po prostu.

z Maksiem inaczej, bo wody mi zaczely wyciekac, a skurczy zero, dopiero po oxy pojawily sie. ale mam nadzieje, ze teraz bedzie jak z Filipem, pojawia sie skurcze nagle i beda sie nakrecac z czasem.
 
adi, domek min 5 pokoi (salon i 4 sypialnie), ogrodzona dzialka z kawalkiem tarasu, kostki do jezdzenia rowerem itp, piaskownica, blisko jeziora max 300zl/doba do negocjacji ;-)
 
ale dzisia poszalałyscie z pisaniem :szok:
lilou powodzenia, trzymam mocno kciuki Kochana!
nati pewnie po kapieli Ci przejdzie i okaze sie, ze to fałszywy alarm ;-)
Ostatnio mysle sobie, ze jak sie wydaje, ze to juz, tzn ze jeszcze nie...a jak sie zacznie- to wtedy czuje sie na pewno, ze to JUZ...taka moja teoria :tak:
cucumber az jestem ciekawa, co ginka Ci powie...powodzenia
adi walcz o swoje, nie daj sie mezowi!


U mnie noc pod hasłem: koszmar za koszmarem
Najpier snilo mi sie, ze rodze, ale na sali co cc, bo sami nie wiedzieli, czy nie zrobia mi ciecia, potem ze nikt sie mna nie interesował, bo nie miałam tam swojego lekarza prowadzacego...Obudziłam sie zlana potem i mokra...Jak ponownie zasnełam, to nadal byłam w ciazy, ale tym razem w jakims niemieckim szpitalo-wiezieniu- odcieta od swiata, bez komórki; nawet łózka własnego nie miałam, musiałam spac na podłodze :wściekła/y:

Dotarło do mnie, ze boje sie porodu jak cholerka :crazy: i wiem, ze tego nie unikne...brzuch sie stawia, krzyze bola, podbrzusze ciagnie...chciałabym jakos wyłaczyc myslenie...:shocked2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry