nati, bidulko, widze, ze psycha ci calkiem siadla, co to za smutne miny? nie boj zaby, bedzie git, urodzimy, usmiech na twarz marsz! i siedz tu z nami, i gadaj, zobaczysz, jak tu wesolo :-) poprawimy ci humor na pewno!
ja mam jedna srednia torbe i sie spokojnie mieszcze, no ale mala to ona nie jest na pewno. normalna podrozna

i wylane, nie bede z 10 siatami po korytarzu biegac w skurczach, no way.
glodna jestem, ide po cos do zarcia ;-) jeszcze sniadania nie jadlam, przez ten katar znowu apetytu nie mam. wiem, wiem, ze te jezyki temu przecza, ale wiecie same, ze zachcianki to jest jedno, a normalne jedzenie to jest drugie. tak? ;-)
a leku na razie nie biore, zobaczymy do jutra. i tak dzis nikt by mi nic nie dal, bo nie jestem 'wystarczajaco umierajaca'. dobra, olac to, dramatu nie ma.