reklama

Kwiecień 2011

reklama
ja tam też się boję teraz jeździć, nie tyle skurczu w trakcie co tych idiotów na drogach, do tej pory nawet jak ktoś gdzieś mi wyskoczył to dawałam radę opanować sytuację, ale teraz bym sobie nie wybaczyła stłuczki (nie,żadnej nie miałam jeszcze;-) )

szanse na szybką radość z bejbe minimalne, szyjka trzyma, niby skrócona ale jeszcze w polu...waży ok 3400, następna wizyta 14-ego, mam nadzieję,że nie dotrwam;-)
hatorska , wiosna gratulacje!
mitaginko codziennie śledzę Twój suwaczek i czekam razem z Tobą na ten 7:-)
baby, może skusimy się na te 5 pączków z budyniem, co by przyśpieszyć co nieco?
ayene żadnego rodzenia przede mną, mam w komie tylko Twój numer zapisany póki co:-p

jejku w czwartek wypłata,jaką ja mam ochotę poszaleć na allegro...hehehe
 
Eywa muszę w takim razie sdprawdzić czy jest w krakowie jakieś intermarche...
gratuluję udanej wizyty i życzę niedotrwania do następnej, a wcześniej modliłyśmy isę zeby do następnej dotrwać... ech przewrotność losu...
 
Eywa i pandora gratuluję udanych wizyt :-)

Też bym chciała wiedzieć, kiedy urodzę. Może się uda zaraz po ściągnięciu pessara - zacznę popijać od 5-go herbatkę z liści malin to może może...
Póki co ja buszuję autem wszędzie gdzie sie da, uwielbiam jeździć i jakoś się nie bole że jakiś bolesny skurcz mnie złapie czy cosik. Aaaaaa gdyby... to tel do mężuli albo rodziców albo i siostry i przyjejeżdżają po mnie:-) Jakoś optymistycznie do bólu porodowego podchodzę - ciągle żyje nadzieją, ze aż tak nie boli :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry