reklama

Kwiecień 2011

reklama
mitaginka a dla mnie, jaka data? Plis ;-) Bo ducha juz mi jeden termin wywrozyla, ale jestem ciekawa jaki padnie od Ciebie? ;-)
 
ahaha maz mnie zatlucze bo 9-10 to chyba Adamek walczy :-D:-D:rofl2:

meriderka plac, plac

To jeszcze mi powiedzcie czy w aucie nie urodze bo kazdy mi gada ze nie zdaze 50 km do szpitala i maz z pracy jakies 30km bedzie musial dojechac chyba ze sama sie zawioze??
 
Ostatnia edycja:
Współczuję !!! :-( Ja niedawno w tym moim aucie robiłam kilka napraw lub wymian za wlasnie takie kwoty jak 2 tyś, 600 zł itd. W sumie jak to podsumować to mogłabym sobie kilka maluchów kupić w różnych kolorach :-)
to cię pocieszę u nas z 4tyś i to nie koniec ja jestem załamana , a to sam. specjalist. tzn. izoterma i agregat no i koszty odrazu..................
 
Witajcie kwietnióweczki. Pisałam trochę na początku teraz tylko podczytuję, choć i tak nie nadążam tak produkujecie :)
Ja mam termin na 10.04, ale na razie cisza. Tzn. od 35 tc mam twardnienia i skórcze, szyjka tez skrócona ale bez rozwarcia. Nst. wizyta 06.04, mam nadzieję że Bartuś już będzie chciał się urodzić.
 
Cześć Wszystkim. Próbowałam was nadrobić, ale gdzie tam:)))
U nas dziś jakoś pochmurnie, pobiłam własny rekord i spałam do 10.40. Mam mega lenia, ale umyłam włosy i podłogi gdzie-nie gdzie:) Ostatnio robię to codziennie i w tych miejscach gdzie coś przybrudziło się, bo całości mieszkania niestety juz nie ogarniam za jednym razem, a i tak najbardziej brudzi się kuchnia, łazienka i przedpokój. Każde sprzątanie to jakiś wyczyn sportowy, potem walam się na kanapie i ledwo dycham:) Podziwiam kobiety z małymi dziećmi, nie mam sił zupełnie na nic, a pilnować malucha i podnosić itp. to prawdziwy heroizm. facet tego nie ogarnął by.

Jestem ostatnio rozdraźniona, płaczliwa i obrażalska. Zastanawiam się czy to hormony, czy zmęczenie materiału.
Torbę też nie spakowałam do końca, rzeczy małej leżą sobie na półkach:( Leżeć i beczeć...
 
adi my mielismy peugeota 307 przez poltora roku to na koncu juz plakalam po prostu najgorsze auto jakie w zyciu mielismuy co odbieralismy od mechanika to znowu jechali w sumie 6tys wsadzilismy w to gowno ale udalo sie w koncu sprzedac, w sumie to teraz facet ma prawie wsio zrobione
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry