reklama

Kwiecień 2011

reklama
To chyba te nasze maluchy miały wczoraj dzień do tanców w brzuchu, mój też szalał na maksa,ze aż już chciałam,żeby skończył, tak bolało....ech.

Takie ambitne plany miałam, a do tej pory nic nie zrobiłam, ale chociaż mi się chce, bo ostatnie dnie, to myślałam,że KOOTa :) dostanę. To dobrze. Jutro wizytka u gina, zoabczymy co powie, no i jutro data przepowiedziana przez naszego wróżbitę Macieja.

Dziecko w domu mi siedzi, bo kaszle jak diabli, a tak się cieszyłam,że nas jaks omijaja choróbska.

Aknowi ja miałam takie bóle: krzyżowe (najgorsze i najbardziej bolesne w moim przypadku) plus takie jak na miesiączke, tylko bardzo mocne i ponadto stawiania się i mega mocne twardnienie brzucha. Podobne faktycznie do tego jak Joll to opisała- jak ściskanie pasami całego brzuszyska. Lepiej nie umiem opisać:) Tak to wyglądało przy poprzednim porodzie.
 
Hejo

wczoraj oczywiście cały dzień w "trasie" wróciliśmy ok 1 w nocy, i tylko weszłam na sekundke na BB spr oczywiście "co sie urodziło" dosłownie i w przenośni - uzależnienie od was total;-)

dziś widze EWa tylko zaczeła akcje wywoływanie porodu, - kciuki
i Pandora83????, czy już wczoraj byłam zbyt otumaniona żeby załapać...? - jeśli tak to też kciuki

ps a swoją drogą mógłby być taki kciuk w skrótach obok, tp. dziękuje, lubie .....:-)

ciąża ciąży mi coraz bardziej tak samo jak większości z was dziewczynki, takze jednoczę sie w bólach, kłuciach, nieprzespanych nocach - wszystko u siebie odhaczam tez

marzę o porodzie gdzieś za tydzień, oo, spoko by było (choć dzis fajana datka 04-04)

wczoraj zwiozłam łóżeczko od rodziców, moze do końca tyg złożymy (na razie w pace)


a jutro wizytka u gina, chyba klika z nas jutro ma wizyte,....a dla tych co dzis - kciuki;-0

no to w telegraficznym skrócie zdałam raport:-), pije kawe więc icze ze sie jakos rozkręce, bo puki co to taka jestem...lakoniczna cała
 
mitaginko u nas dziecie donoszone jest w 38 tyg ale nie 37t1d tylko doslownie w 38 i nie wiem czemu tak jest. moze ze wzgledu na to ze jakby byla ciaza pozniejsza to wtedy tak jakby 35 tc byl, bo wiadomo zawsze jest plus minys 2 tyg porod

to też jeszcze jakaś inna metoda...mi gin sam wyliczł datę 7 kwietnia, że wtedy ciaża bedzie u mnie donoszona, a to bedzie właśnie 37t1d. Na karcie wypisowej ze szpitala mam tez, że poród przedwczesny jest przed ukończeniem 37tc. No i w różnych poradnikach ciązowych też tak jest ;-)nawet na suwaczkach BB :-D

mamusiaDorusia wychodzi dzisiaj z Karolkiem do domu :tak:
ja znów czekam na paczki z allegro :-) paski, sukienka, bluzki, nawet parasol transparentny :-D poniosło mnie :tak:
czytałam, że u ewy nic...ciekawe, jak pandora
 
Też mi się wydaje, że u każdej z nas może być inaczej. Będzie dobrze aknovi, zaraz urodzisz i przynajmniej mi powiesz jak się rodziło w Redłowie, bo zaczynam myśleć jednak o tym szpitalu ze względu na małą odległości od domu. Także proszę Cię, pospiesz się, bo jestem ciekawa :-)

Staram się spieszyć jak tylko mogę :P tylko ten ktoś w brzuchu ze mną nie chce współpracować...
Co do Redłowa - to ja jestem pewna w 100% tego szpitala, ale jak tylko urodzę, to zdam relację :) póki co pojechałam do nich na ktg, lekarz mi jeszcze zrobił dodatkowo usg, widać że się przejmują pacjentami bo nawet rozważali zostawienie mnie na oddziale... i tacy sympatyczni wszyscy tam są :)
 
Kto by pomyślał po tych wszystkich opiniach w necie :-D

jak czytałam te wszystkie opinie w necie to też byłam przerażona.. ale potem tam leżałam i widziałam, jak to się odnosi do rzeczywistości... zresztą przy tych opiniach warto spojrzeć na datę (ja np oglądam tylko te z ostatnich miesięcy) - bo redłowo jeszcze jakiś czas temu miało baaardzo złą opinię.. a potem się zmienił ordynator i jest bomba :D
 
Anisad będę trzymać kciukasy :)

Mitaginko co szpital i lekarz to co innego mówi, mój twierdzi, że od 36 skończonego jest ok jesli waga powyżej 2500g
ale ostatecznie teraz to już mi wsiora wno bo i tak już mi leci 40tc, i cho..lera nic sie nie dzieje.... ale juz się pgodziłam, że będę wieczną ciężarówką
 
baby a jak odstawiałas fenoterol, to myslałas pewnie, ze szybko sie ruszy... zwlaszcza, ze pamietam, jak pisałas, ze odstawiłas, zaczeły Ci sie skurcze i gin kazał Ci jeszcze kilka dni pobrac...
 
reklama
Dzień dobry miłe Panie :)

U nas jakoś deszczowo i niemiło dziś, że masakra :(

Spałam dziś u mojego M w domu i on ma takie twarde łóżko, że normalnie muszę teraz iść spać u siebie, bo się czuję taka połamana, że gdyby dziś mi przyszło rodzić, to chyba tylko rękoma, bo niczym więcej za bardzo nie ruszam, a i ręce opuchnięte jak diabli. Ale wczoraj puchar lodowy zaliczyłam i jakoś tak fajnie mi z tym, chociaż jakby się moja dentystka dowiedziała, to by mi włoski wszystkie powyrywała. Mały się nawet w nocy tak nie rozpychał, myślę, że to dlatego, że nie miał pod brzuszkiem swojej małej podusi, żeby mu było wygodniej do rozpychania.

Trzymam kciuki za pandorę i za wszystkie, które dziś się zdecydują rozpakować :) Ciekawe jak tam u niej....

Od wczoraj moje spojenie łonowe oszalało wręcz, okropnie mi boli, ledwie chodzę, spałam z wielką poduchą między nogami.
Mnie się wszystko zaczęło rozchodzić jakieś trzy tygodnie temu, przez tydzień chodziłam po ścianach i wyłam, potem już się zrobiło znośniej, ale nie przeszło całkiem, tak więc skurczów i innych dolegliwości u mnie brak, ale dolne partie mnie tak bolą, że w sumie mnie już tego bólu wystarczy ;-D

A dziś mam w planach przepakować torbę, bo miałam nadzieję się w mniejszą walizkę zmieścić, ale to się okazało marzeniem. Dużą walizę pakuję i już. A to tylko dla mnie, bo w sumie dla dzidzi nic do szpitala nie muszę brać. No zobaczymy co z tego wyjdzie. Pewnie i tak połowy zapomnę :-)

I kurcze mam taką ochotę na pączka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry