Acronka, no to chyba jesteśmy w podobnej sytuacji. Też byłam u gina i niestety dowiedziałam się,że raczej mam się nastawić psychicznie, ze swieta spedze w szpitalu :/ Nic nie wskazuje na to, aby cos ruszyło się wczesniej. Co prawda,powiedzial,ze robi sie delikatne rozwarcie (nie wiem dokładnie ile), ale brzuch nadal wysoko. Szkoda,bo myslałam,ze swieta spedzimy we troje. No ale trudno,pewnych rzeczy sie nie przeskoczy... Ewentualnie można męża zmolestować, albo wypić herbatkę z liści malin. Ale ogólnie, to jestem trochę zdziwiona, bo brzuch ciągle boli mnie jak na @, od wczoraj siara mi dosłownie cieknie, a piersi są bardzo gorące. Myslałam, ze to cos oznacza,ale chyba jednak nie.

) i jest baaaardzo duża szansa że święta spędzicie we troje!!:-)