Hej babeczki!
U mnie dziś dziecko w domu, więc nie pizza tylko zdrowy objadek dwudaniowy:-)
Nati to długo karmiłaś, ja moją odstawiłam jak miała 14 m-cy i bardzo ładnie się wszystko odbyło, bez szoku, po prostu stopniowo.
My z mężem wiemy, że pewnych błędów wychowawczych już nie chcemy popełnić bo mała ze spaniem terroryzowała nas a szczególnie mnie do 11 miesiąca, dopiero wtedy mąż nauczył ją aby sama zasypiała w łóżeczku. Wcześniej zasypiała przy piersi, efekt był taki, że jak się w nocy przebudziła to nie umiała sama zasnąć, musiała być mama i cyc. Jazdy i histerie nam takie odstawiała ze szok a ja już na rzęsach chodziłam, w nocy budziła się co godzinę co dwie i tak prawie rok!

Teraz już nie chce tego błędu popełnić

ale w rzeczywistości zobaczymy... bo Basia nie potrafiła się inaczej uspokoić, tylko przy piersi więc tak robiłam za smoczek. Never ever!!!
AguHan, to rzeczywiście Twoja córeczka troszkę waży;-) ale jak zacznie biegać i jeszcze więcej się ruszać to napewno zgubi.
Moja Basia odwrotnie, wzrost na 90 centylu a waga na 25. Jest szczupła i wysoka, ale jak by miało być inaczej. My oboje wysocy jesteśmy, mąż ma 193 cm a to przecież tatusiowa córeczka:-) no i wiercidupka straszna, w miejscu nie usiedzi!!!
Ale jak ją pytam: "Basiu, kto jest wiercidupką?" To ona mówi: "mama" i się śmieje:-)
Gosikk, szkoda, że nie macie stałej pory, kiedy Aleks idzie spać, wtedy jest naprawdę trochę czasu dla siebie, no chyba że Aleks nie jest tak absorbujący w ciągu dnia i możesz coś zrobić, bo ja jestem z Basią w domu i w ciągu dnia nie jestem w stanie nic zrobić, chyba że jak śpi w ciągu dnia tak jak teraz:-)
A co do samopoczucia to też mam doły i też zdarzyły mi się brzydkie myśli....ale potem przepraszam za nie szybko, bo to jakoś tak niezależnie do końca ode mnie samej....chyba rzeczywiście hormony.
Najlepiej na nie zwalić;-)
Nie wiem też czy z drugim dzieckiem wytrzymam tak długo w domu....dziś bardzo w to wątpię bo czasami mam już takie zjazdy...
Bardzo chciałabym znów pójść do pracy....ehhh zobaczymy:-(