reklama

Kwiecień 2011

AguHan, oj, zazdroszczę, nasz młody codziennie usypia inaczej, wstaje też w cały świat. Tryb życia ma raczej uporządkowany ale i tak wszystko robi po swojemu :-D To ile Hania waży? Wzrostowo tez jest na górze siatki? Aleks to maluch, 17 miesięcy a dopiero co przekroczył 80 cm a waży 10,5 kg w ciuchach. Ale jest proporcjonalny i drobny, wzrost na 25 centylu a waga między 10 a 25 :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
AguHan, oj, zazdroszczę, nasz młody codziennie usypia inaczej, wstaje też w cały świat. Tryb życia ma raczej uporządkowany ale i tak wszystko robi po swojemu :-D To ile Hania waży? Wzrostowo tez jest na górze siatki? Aleks to maluch, 17 miesięcy a dopiero co przekroczył 80 cm a waży 10,5 kg w ciuchach. Ale jest proporcjonalny i drobny, wzrost na 25 centylu a waga między 10 a 25 :)

Gosikk -12 kg to ważyła na 14 m-cy a teraz ma 16 m-cy i czuję, że jest więcej, ale też jest wysoka, ubrania na 92 kupuję. Wzrost to może mieć po mnie, bo też byłam wysokim dzieckiem, tylko, że chudym jak patyk. No nie powiem, że jest gruba czy otyła-taki pulpecik po prostu. Moja mama zachwycona, że ona tak ładnie rośnie, ale ja trochę inaczej myślę.
 
Witam wszystkie kwietnioweczki

Podczutuje Was codziennie ale czasem truno sie wstrzelic w temat
Ciesze się ze wsio ok po wizytkach i po badaniach pren a te ktore czekaja tomocno trzymam kciukaski ze wsio bedzie ok ,ja usg gen mam za tydzien i musze Wam owiedziec ze mnie jakies "kukuły " dopdaja
Cześć dziewczyny, znowu pochmurny poranek. Czy czasem macie dołka? Cieszę się że jestem w ciąży, ale często mnie dopada. Martwię się, że to może zaszkodzić maleństwu, że jestem kiepską kobietą. Buczę często i nie potrafię z tym walczyć.

oj tak mam dolka i to czesto, nawet czasami mysle sobie ze nie chce byc w ciazy ale przechodzi mi to od razu i zaczynam plakac i przepraszac maluszka ze tak sobie pomyslalam. Dzisiaj na Niego marudzilam ze przez niego boli mnie brzuch a w tej samej sekundzie pomyslalam jak maluch ma byc zdrowy to moge tak do konca cierpiec. To tylko hormony :)
Ja tez mam takie dziwne nastroje a czasem takie mysli ze wstyd o nich mowic . Jakies glupie mysli , mam nadzieje ze nam szybko przejdzie
A ja bym tylko mieso jadla, warzywa na sile jem, no oprocz buraczkow co moge jesc bez przerwy, przeczytalam gdzies ze buraki maja duzo kwasu foliowego to pewnie dlatego chce mi sie je jesc.
I bardzo dobrze ze tryb uporzadkowany tak powinno byc. Moja corka jak byla mala ( zreszta teraz tez) max o 20 spala, czasami bylo to uciazliwe bo o 19 trzeba w domu byc ale jest tak lepiej i moj maly ( mala? ) tez od poczatku do tego bedzie przyzwyczajany (a).

A tak apropo kolejnego dziecka czy po doswiadczeniach z pierwszym dzieckiem zamierzacie inaczej nastepne wychowywac? Ja oczywiscie wiem, ze popelnilam kilka bledow wychowawczych i juz ich nie zamierzam popelnic np spalam z corka bo nie chcialo mi sie wstawac w nocy jej odkladac do lozeczka po karmieniu i rezultat byl taki ze do konca karmienia ( dwa lata) budzila sie 7 razy i sama szukala "cyca".

co do wychowania to raczej nic nie bedziemy zmieniac , mysle ze wychodzi nam to calkiem dobrze :) ja juz dzis wiem czego nie zrobię co zrobilam jak corcia byl mala to to ze nie wroce tak szybko do pracy ! Duzo waznych rzeczy mi umknelo
 
maga30-gratuluje udanego USG ciesze sie ze chociarz u Was sie udalo.

Maz powiedzial ze za rok sprobujemy jeszcze raz "zrobic" blizniaki. Ale chyba wtedy juz by bylo za duzo tyvh przyjemnosci :)

hehehe moj tez osatnio stwerdzil ze 5 dzieci jest OKI...i ze moze TA pasolka bedzie podwojna..ehhehe Nie doczekanie go...:-D:-D

Witajcie Dziewczynki! Jestem tu nowa. Termin mam na 28 kwietnia :))) a za mną już trochę przejść: krwawienie w 5 tyg, dwa tyg w szpitalu i teraz oszczędzający tryb życia + duphaston. Ale wierzę, że najgorsze już za nami- za mną i moim Maleństwem.
\

witamy


hejka;*

u nas jakos leci...

a ja sie wreszcie czuje ze w ciazy jestem....
 
Czesc dziewczyny,wpadlam sie przywitac...no u mnie troche sie dzieje i nie bardzo mam jak wpadac na forum...od tygodnia jestem na Luteinie i nospie forte...mam lezec ale jak to w zyciu przy 2 dzieci nie realne jest,a zeby tego bylo malo cos nie dobrego od kilku dni mi sie dzieje z sercem...w moim miescie jest tylko jeden kardiolog i to prywatny wiec udalo mi sie cudem,tylko dlatego ze w ciazy jestem na poniedzialek ale tak sie boje ze nie dociagne!!! Zwyczajnie mi sie serce zatrzymuje,a potem po kilku sekundach jak walnie z calej sily to jakbym elektrowstrzasy dostala i bije przez jakis czas tak szybko jakbym biegla a potem dopiero zwalnia,najgorzej ze przez ten czas wogóle nie moge oddychac...coś strasznego...nalykalam sie dzis potasu i obym wytrwala do poniedzialku tylko ze tego dnia mam tez wizyte z dzieckiem w DSK u neurologa i kardiologa i bardzo dlugą podróż ...jestem zalamana...zaraz uciekam na podworko,jest mi lepiej jak jest chlodno wiec sobie posiedze na huśtaweczce i pobujam fasolke...Aaaaaa...tydzien temu bylam u ginka i dzidzius jest ok tylko drugi nam zwyczajnie zniknal a zostalo samo jajeczko ktore rosnie i jest wielkosci dziecka,sama nie wiem co myslec,lekarz mowi ze czasem to drugie obumiera ale sama nie wiem,moze poprostu go nie widzi...Co myslicie? Dzidzius jest fajny,strasznie sie wierci ma prawie 7 cm i wydaje mi sie ze juz czuje ruchy,a jak jest u was?
 
Hej babeczki!
U mnie dziś dziecko w domu, więc nie pizza tylko zdrowy objadek dwudaniowy:-)
Nati to długo karmiłaś, ja moją odstawiłam jak miała 14 m-cy i bardzo ładnie się wszystko odbyło, bez szoku, po prostu stopniowo.
My z mężem wiemy, że pewnych błędów wychowawczych już nie chcemy popełnić bo mała ze spaniem terroryzowała nas a szczególnie mnie do 11 miesiąca, dopiero wtedy mąż nauczył ją aby sama zasypiała w łóżeczku. Wcześniej zasypiała przy piersi, efekt był taki, że jak się w nocy przebudziła to nie umiała sama zasnąć, musiała być mama i cyc. Jazdy i histerie nam takie odstawiała ze szok a ja już na rzęsach chodziłam, w nocy budziła się co godzinę co dwie i tak prawie rok!:szok:
Teraz już nie chce tego błędu popełnić:no: ale w rzeczywistości zobaczymy... bo Basia nie potrafiła się inaczej uspokoić, tylko przy piersi więc tak robiłam za smoczek. Never ever!!!
AguHan, to rzeczywiście Twoja córeczka troszkę waży;-) ale jak zacznie biegać i jeszcze więcej się ruszać to napewno zgubi.
Moja Basia odwrotnie, wzrost na 90 centylu a waga na 25. Jest szczupła i wysoka, ale jak by miało być inaczej. My oboje wysocy jesteśmy, mąż ma 193 cm a to przecież tatusiowa córeczka:-) no i wiercidupka straszna, w miejscu nie usiedzi!!!
Ale jak ją pytam: "Basiu, kto jest wiercidupką?" To ona mówi: "mama" i się śmieje:-)
Gosikk, szkoda, że nie macie stałej pory, kiedy Aleks idzie spać, wtedy jest naprawdę trochę czasu dla siebie, no chyba że Aleks nie jest tak absorbujący w ciągu dnia i możesz coś zrobić, bo ja jestem z Basią w domu i w ciągu dnia nie jestem w stanie nic zrobić, chyba że jak śpi w ciągu dnia tak jak teraz:-)

A co do samopoczucia to też mam doły i też zdarzyły mi się brzydkie myśli....ale potem przepraszam za nie szybko, bo to jakoś tak niezależnie do końca ode mnie samej....chyba rzeczywiście hormony.
Najlepiej na nie zwalić;-)
Nie wiem też czy z drugim dzieckiem wytrzymam tak długo w domu....dziś bardzo w to wątpię bo czasami mam już takie zjazdy...
Bardzo chciałabym znów pójść do pracy....ehhh zobaczymy:-(
 
Czesc dziewczyny,wpadlam sie przywitac...no u mnie troche sie dzieje i nie bardzo mam jak wpadac na forum...od tygodnia jestem na Luteinie i nospie forte...mam lezec ale jak to w zyciu przy 2 dzieci nie realne jest,a zeby tego bylo malo cos nie dobrego od kilku dni mi sie dzieje z sercem...w moim miescie jest tylko jeden kardiolog i to prywatny wiec udalo mi sie cudem,tylko dlatego ze w ciazy jestem na poniedzialek ale tak sie boje ze nie dociagne!!! Zwyczajnie mi sie serce zatrzymuje,a potem po kilku sekundach jak walnie z calej sily to jakbym elektrowstrzasy dostala i bije przez jakis czas tak szybko jakbym biegla a potem dopiero zwalnia,najgorzej ze przez ten czas wogóle nie moge oddychac...coś strasznego...nalykalam sie dzis potasu i obym wytrwala do poniedzialku tylko ze tego dnia mam tez wizyte z dzieckiem w DSK u neurologa i kardiologa i bardzo dlugą podróż ...jestem zalamana...zaraz uciekam na podworko,jest mi lepiej jak jest chlodno wiec sobie posiedze na huśtaweczce i pobujam fasolke...Aaaaaa...tydzien temu bylam u ginka i dzidzius jest ok tylko drugi nam zwyczajnie zniknal a zostalo samo jajeczko ktore rosnie i jest wielkosci dziecka,sama nie wiem co myslec,lekarz mowi ze czasem to drugie obumiera ale sama nie wiem,moze poprostu go nie widzi...Co myslicie? Dzidzius jest fajny,strasznie sie wierci ma prawie 7 cm i wydaje mi sie ze juz czuje ruchy,a jak jest u was?

Ojej! pewnie za jakiś czas powtórzysz USG, może wtedy coś się już wyjaśni. Może spróbuj też Mg łyknąć, ja w I ciąży też miałam problemy z sercem, właśnie z niedoboru Mg ale to dopiero w III trymestrze....nie wiem co jeszcze doradzić, dobrze że masz wizyte.
A co do ruchów to ja myślę, że to jelita, chyba jeszcze za wcześnie na ruchy. Mówi się, że tak od 18 m-ca się czuje jak jest się I raz w ciąży lub od 16 m-ca jak się jest już II raz, ale to sprawa indywidualna:-)
 
Niusiaagusia - no to nie fajnie, że tak Ci się z sercem dzieje... Magnez zażywasz? :* Potas? Myślę, że jakbyś magnez + potas wprowadziła w zalecanej dawce, to Ci do poniedziałku ulży, a Maleństwu nie zaszkodzisz... Dopytaj farmaceutki. Z tym USG to Ci nie wiem, co doradzić...
 
Juz wzielam potas z magnezem i B6 ,oby pomoglo,jako dziecko czesto tracilam przytomnosc,okazalo sie ze mam niedomykalnosc zastawki trojdzielnej i arytmie,w poprzednich ciazach bylo ok ,a ta jakos obciaza mi serduszko i jest coraz gorzej...

USG to mam za kazdym razem na dzien dobry i tak od 5 tygodnia,czyli juz 3 razy mialam,sprawdza caly czas i dzieciaczek byl za pierwszym razem a teraz pusto...(mowie o tym drugim) bo te jedno widac ze silne bardzo i rosnie jak na drozdzach,w/g usg to urodze w marcu...No teraz mam 20 pazdziernika do lekarza to bedzie wiadomo,planuje sie przejsc z moim "Cześkiem" prywatnie i zrobić takie szczegolowe USG 3D zeby wiedziec ze bobas jest zdrowy...ale chyba za wczesnie co? Moze tak do 6 m-ca poczekać,jak myslicie?

A najgorsze ze w najblizszym szpitalu(30km) u nas zlikwidowali oddzial kardiologi, gdyby coś sie dzialo to wiozą dalej o 160 km,SZOK! Boje sie,a do tego jeszcze bobasek rośnie,od wielu lat mialam spokuj,od kilku miesiecy raz na jakis czas tylko taki atak i teraz nawet po kilka razy dziennie...Nikt z was tak nie miał???
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry