• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2011

witam nowe mamy!! Ale nas dużo.
Anawoj trzymaj się. Dobrze, że sobie radzisz, ale może faktycznie lepiej się skonsultować. Z nerkami to chyba nie ma żartów.
dzikuska nie stresuj się nie potrzebnie. Tak jak dziewczyny pisały - w ciąży z wynikami jest różnie. Ważne, że maluszek zdrowy i rośnie.

Mój maluch też w porządku. Mało przytyłam, ciśnienie książkowe 120/70 (pewnie dlatego, że normalnie to dolina:) ). Gina potwierdzila, że jest możliwe, że czuję ruchy. Tym bardziej, że brzuch mam duży - znaczy macica mocno wypycha. Zrobiła takie nieplanowe usg - spokojny ten mój maluszek. Chyba Hanka całe urwisostwo zużyła.
A co do ciuchów to też oststnio rajty przecięłam na górze. Takie bawełniane kupuję, bo te elastyczne cisną mnie za mocno. Ale ciążowych jeszcze nie. Nie mogę sobie przypomnieć, jakie kupowałam w poprzedniej ciąży, pamiętam tylko, że któreś mi strasznie nie pasowały.
Biegne do łazienki. Hania kupe robi i wrzeszczy w niebo głosy jak zwykle.
 
reklama
Cocosova - witaj. :)

Mala_mysz
- mnie nie pasują te polskiej firmy Lida, bo cisną... znacznie bardziej wolę Merylin. A patent z przecinaniem bawełnianych spróbuję, bo bawełnianych ciążowych chyba nie sposób kupić.
 
Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do grona kwietniówek :)
Słuchajcie dziewczyny, mam jutro usg, stresuję się bardzo, tym bardziej, że na ostatnim usg okazało się, że ciąża zagrożona. Brałam no-spę i leżałam bardzo dużo. Skurcze powoli przeszły, plamienia też.. ale stres pozostał. Tak bardzo bym chciała żeby z moją krewetką wszystko było ok.
Z tego stresu poszłam przed chwila do sklepu i kupiłam mega pakę ciastek czekoladowych i batona bananowo-czekoladowego :-) Właśnie mnie zemdliło :-D

A jak to jest u was z zachciankami? U mnie jest różnie, ale z przewagą na słodkości. To się chyba gryzie z tezą, że na słodkie będzie dziewczynka, bo ja przecież od samego początku czuję, że to synek... ;-)


 
witam sie...

po usg swietnie...
normalnie jak glupia sie cieszylam do tego monitora
maluszek ma 6,18 cm...
wszystko prawidlowo sie rozwija...
i tak szalalo ze ginka nie mogla pomiaru zlapac
no cudne malenstwo...
zakochalam sie


u mnie jeszcze mdlosci rano...
i czasami wieczorem, ale mam nadzieje ze szybko juz mina
icon_smile.gif

caly czas przezywam to usg
icon_smile.gif

normalnie obraz nie do zapominienia


narazie tylko tyle :)
pozdrawiam...
nie nadrobie bo czasu brak...
postaram sie jutro was nadrobic, dobranoc :)
 
Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do grona kwietniówek :)
Słuchajcie dziewczyny, mam jutro usg, stresuję się bardzo, tym bardziej, że na ostatnim usg okazało się, że ciąża zagrożona. Brałam no-spę i leżałam bardzo dużo. Skurcze powoli przeszły, plamienia też.. ale stres pozostał. Tak bardzo bym chciała żeby z moją krewetką wszystko było ok.
Z tego stresu poszłam przed chwila do sklepu i kupiłam mega pakę ciastek czekoladowych i batona bananowo-czekoladowego :-) Właśnie mnie zemdliło :-D

A jak to jest u was z zachciankami? U mnie jest różnie, ale z przewagą na słodkości. To się chyba gryzie z tezą, że na słodkie będzie dziewczynka, bo ja przecież od samego początku czuję, że to synek... ;-)



po pierwsze nie denerwuj sie to nic nie da, wiem latwo mowic kazda z nas sie denerwuje ale postaraj sie nie denerwowac, jedz ciastka i czekolade. czekolada poprawia humor.
Ja sie zywie tylko miesem i slodyczami. Z warzyw to buraczki i szpinak, reszte pokarmow wmuszam w siebie, oprocz nabialu bo w kibelku laduje kazde mleko. Mi sie tez wydaje ze to bedzie chlopak wiec slodycze na chlopaka jem :)
 
po pierwsze nie denerwuj sie to nic nie da, wiem latwo mowic kazda z nas sie denerwuje ale postaraj sie nie denerwowac, jedz ciastka i czekolade. czekolada poprawia humor.
Ja sie zywie tylko miesem i slodyczami. Z warzyw to buraczki i szpinak, reszte pokarmow wmuszam w siebie, oprocz nabialu bo w kibelku laduje kazde mleko. Mi sie tez wydaje ze to bedzie chlopak wiec slodycze na chlopaka jem :)

Hehe, chciałabym, żeby już było jutrzejsze popołudnie. Oprócz tego całego stresu bardzo chciałabym też już zobaczyć tego szkraba. Ja też jem bardzo mało nabiału, ale tak było też przed ciążą. Z kolei wymiotuję po wszystkich owocach i sokach owocowych. Życzę w takim razie słodkiego synka ( po tych słodkościach pochłanianych teraz ;) )
 
witam sie...

po usg swietnie...
normalnie jak glupia sie cieszylam do tego monitora
maluszek ma 6,18 cm...
wszystko prawidlowo sie rozwija...
i tak szalalo ze ginka nie mogla pomiaru zlapac
no cudne malenstwo...
zakochalam sie


u mnie jeszcze mdlosci rano...
i czasami wieczorem, ale mam nadzieje ze szybko juz mina
icon_smile.gif

caly czas przezywam to usg
icon_smile.gif

normalnie obraz nie do zapominienia


narazie tylko tyle :)
pozdrawiam...
nie nadrobie bo czasu brak...
postaram sie jutro was nadrobic, dobranoc :)

Zobaczymy jak ja jutro będę się czuła po usg, śpij dobrze :)
 
Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do grona kwietniówek :)
Słuchajcie dziewczyny, mam jutro usg, stresuję się bardzo, tym bardziej, że na ostatnim usg okazało się, że ciąża zagrożona. Brałam no-spę i leżałam bardzo dużo. Skurcze powoli przeszły, plamienia też.. ale stres pozostał. Tak bardzo bym chciała żeby z moją krewetką wszystko było ok.
Z tego stresu poszłam przed chwila do sklepu i kupiłam mega pakę ciastek czekoladowych i batona bananowo-czekoladowego :-) Właśnie mnie zemdliło :-D

A jak to jest u was z zachciankami? U mnie jest różnie, ale z przewagą na słodkości. To się chyba gryzie z tezą, że na słodkie będzie dziewczynka, bo ja przecież od samego początku czuję, że to synek... ;-)





cocosova świetnie Cię rozumiem, bo sama w 5 tc trafiłam z krwawieniem do szpitala. Do teraz biorę duphaston 3 razy dziennie i większość czasu leżę. Ale wierzę, że najgorsze już minęło, choć każdej wizyty u ginka boję się jak diabli.
Trzymam kciuki za jutro!!!!



 
reklama
cocosova świetnie Cię rozumiem, bo sama w 5 tc trafiłam z krwawieniem do szpitala. Do teraz biorę duphaston 3 razy dziennie i większość czasu leżę. Ale wierzę, że najgorsze już minęło, choć każdej wizyty u ginka boję się jak diabli.
Trzymam kciuki za jutro!!!!


Dziękuję, i mam nadzieję, że i u Ciebie wszystko będzie ok. Musimy być dobrej myśli, bo co innego nam zostało ? :) buziaki


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry