ja KARMIĄC piersią czuję się ok i jak już wspominałam, jestem z tego dumna, ale CYCOLĄC (co za słowo

czuję się...może nie jak krowa, ale źle. Jakoś wydawalo mi się, że miałyśmy to karmienie w miarę ustabilizowane, co 2-2,5h, a od kilku dni koszmar, tylko cyc i cyc to nie do jedzenia, tylko czasem do zaśnięcia, a czasem żeby po prostu był w buzi...
Smoka oczywiście nie zamierza zalapać, a jej własny palec zadowala ją tylko na chwilę.
Noc u nas średnia, poza tym śnił mi się koszmar...poszlam z M. do kina na 2 cz Alicji w Krainie Czarów, a Tysia została z opiekunkami. Jak wróciliśmy, okazało się, że poiły ją winem i gdzieś ją zgubiły. Każdej opiekunce wbiłam w oko i w serce nożyczki

u mnie na porządku dziennym są ostatnio sny, że wbijam komuś nożyczki
herbatita miłego i spokojnego wyjazdu!
hatorska jak dokarmiałam to Enfamilem, teraz też siostra mi kupiła na wszelki wypadek Enfamil
nati gratki kolejnego prawie zęba
mercedess u nas Tysia zanosi się histerycznym płaczem, jak na czas (czyt błyskawicznie) nie zareagujemy na to co chce. Zanosi się, robi się purpurowa...my nie zaczelismy jej nosić ot tak sobie, na początku potrafila drzec się godzinami, to dopiero był koszmar, trzeba było brać ją na ręce, choć to nie pomagało, ale sumienie czystsze...
morgaine pediatra mówi, że Tysia ma charakterek, a wsz z nią ok. Wczoraj zresztą wpadła do nas moja ciotka (też pediatra) i powiedziała, że Tysia jest wg niej okazem zdrowia i kazała mi cycolić- płacz to cyc. Wkurzyłam się, bo spotkało się to oczywiście z aprobatą moich rodziców, którzy dzięki temu osiągną spokój...tylko co dalej, skoro ona je co poł godziny, potem ulewa, potem robi kupę (dzisiaj już z 10- bo tyle razy jadła). Błędne koło. A ciotka powiedziała, że mam być jak cyganka i że skoro ona ssie palec itd to znaczy, że głodna. Nie zgadzam się z tym zupełnie. Według mnie ona ma silną potrzebę ssania, cyc jest dla niej antidotum np. na bezsenność. Ale dla rodziców teoria pani doktor brzmi rozsądnie. Narażona jestem więc na rodzinny ostracyzm zawsze wtedy, gdy na płacz nie chcę dać cyca. Dzisiaj spróbuję z butlą...
Z pozytywów to to, że dzisiaj trzykrotnie z brzuszka Tysia przewróciła się hop na plecy :-)