łojejku... już nie nadrobię, przebaczcie...
Leoś mi się przestawił ostatnio, już w ciągu dnia mało sypia, a tak to rączki, leżaczek i zabawianie; ale nie mogę narzekać, bo on jest super-cierpliwy facet! dziś np. zdążyłam sobie spokojnie poobierać warzywa na zupę, a ten siedział spokojnie w leżaczku, od czasu do czasu go tylko zagadywałam a ten się uśmiechał:-) obym nie przechwaliła!

teraz też leży sobie spokojnie i pokwękuje pp swojemu;
no i Ninka mi pomaga - taki mały brzdąc zagadując Leosia odwala za mnie kawał roboty, serio! bo maluch się rozgląda za nią, przygląda z zaciekawieniem itd.
byliśmy dziś u ortopedy sprawdzić kontrolnie bioderka (bo 1 raz byłam w czerwcu, co wg wieku korygowanego daje dokładnie 3 dni życia małego); i wszystko super! uffffff
acha - czy Wasze dzieciaczki - te, które są wyłącznie na piersi - robią jeszcze kilka kup dziennie? bo Leo od jakiegoś tygodnia robi 1 sporą raz dziennie, a tak to tylko takie "wypierdki" znajduję w pampkach; i już nie pachną tak intensywnie jak niegdyś (a szkoda, bo ja zboczona i mi się zapach tych noworodkowych kupek podobał...) - coś się ewidentnie zmieniło;