witamy się

kaszlemy ale mniej i nie furczy już tak mocno, grzecznie siedzi przy inhalacjach

wesoło
byliśmy nawet parę godzinek na biwaku mad jeziorkiem, odwiedzić sąsiadów, grzecznie spała, potem połknęła leki (mniej grzecznie), zjadła, posiedziała przy ognisku i padła dziś przy cycusiu........pierwsza próba butli nieudana

spróbuję na śpiocha jak się obudzi....ale w sumie nie chodzi mi o to zeby na śpiocha umiała tylko świadomie.....sama nie wiem, a jaki nr smoka macie? No i żeby było weselej to chciałam zrobić 150 mleka a mam butelkę 125 hihihihi.
Mitaginka - cieszę się że Tysia ok i że taka grzeczna się robi

Moja chyba też ma alergię na smoka butlowego bo chyba nawet nie spróbowała tego mleczka, tylko nerw że nie cycuś
oj z tą pracą to ciężko i pomyśleć że Borys w tym czasie już zostawał z nianią

......jak mi się nie chce wracać
Koot - u mnie pół etatu się nie opłaca....i raczej by na to nie poszli....
Nati -może jeszcze nie obniżajcie ceny, a jak będzie ktoś chętny to wtedy trochę odpuścicie żeby miał radochę, ludzie lubią się targować a jak od razu zejdziecie z ceną to może też będzie ktoś chciał jeszcze utargować a Wy już nie będziecie mieli co spuścić....
Alexandra - udanego wyjazdu