reklama

Kwiecień 2011

a moj malz podjechal do zakonu po pracy ,powiedzial ze zadnych zaswiadczen nie mamy,do parafi nie nalezymy bo niedawno zesmy wrocili i nie zamierza uiszczac horendalnych?cz ch?:) zaleglosci ,chrzestnych nie bedzie bo nie mieszkaja w polsce i chcemy zaprzyjaznionego ksiedza misjonaza z kongo ktory udzielal mi komunii i w ogole jest cool.swietny gosc ,naprawde z misja lub ze poprosimy znajomego zakonnika i czy nam "wypozycza kosciol".zapowiedzial tez ze nie ma czasu na nauki ( ale ten nawet nie pytal tak go zatkalo). na wszystko sie zgodzil,pewnie stwierdzil ze swiry i nie ma co sobie nami glowy zawracac .a ten zakon jest akurat restrykcujny wiec ja bylam w szoku.najlepeij chyba tak na chama.jakby sie rzucal to malz mial powiedziec ze dziecku sie nie odmawia.;-)

p.s my zapytalismy o chrzest wlasnie po mszy i sie zgodzili .bedzie na spokojnie ,nie trzeba bedzie sie stroic,bede miec pewnosc ze mala wytrzyma ,tylko z tym terminem to cos nam wolno idzie:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
pojechalam dzis z ojcem na mieszkanie ,wreszcie pozytywne doznania,wywalenie sciany z kuchni zrobilo swoje.
papa pojechal do bratanka a ja tylko po smoczki i mleko dla malej.jak sie skonczylo nie musze opowiadac...
od jutra ostra wyprzedaz na allegro,co szybko idzie??? zanim malz sie zorientuje ile puscilam z dymem,

kupilam malej slownik polsko angielski,2 ksiazeczki po angielsku ,kolejna ksiazke o urzadzaniu wnetrz ( juz chce to w miare porzadnie zrobic),2 posciele ( no bo wyprzedaz byla a w remoncie nic nie moge znalezc),tusz do rzes ,obros( wyprzedaz) stroj kapielowy dla malej i apaszke ,butki bo nie ma a tez na wyprzedazy ,storczyki i pusto w kieszeni:(((

jutro szukam rzeczy ktorych nie uzywam moze ktoras sie skusi:)aha jeszcze malej 2 grzechotki smoczki brown'a,wiecej grzechow nie pamietam,wszystko to zostawiam tylko mysle co idzie na allegro.mam duzo nieuzywanych ciuchow ,ciuszkow malej ,ksiazek.troche fajnych kosmetykow i kolczyki z diamencikami na gwarancji,ktore mi sie nie podobaja z kruka ( moze malz sie nie kapnie):) faceciii

niezla desperacja:)))wiecej nie jade nIGDZIE( narazie):szok::crazy::-D

p.s.A wiecie co jest w tym wszystkim najlepsze ,naprawde macierzynstwo zmienia,sobie z rok nie kupilam nic ,wszystko dla malej i do wicia gniazdka.No jedyny grzech na sumieniu ze poszlam do douglasa i spryskalam sie moja ulubiona channele madmoiselle,chyba smierdzialam na kilometr:) tyle zrobilam dla siebie:)
 
Ostatnia edycja:
Nela masz ode mnie zakaz kupowania, musze Cię pilnować, bo potem to nawet na benzynę do Kraka Ci braknie :-D hahahhaha buziak:-)

Tak w ogóle to się witamy sobotnio u nas znowu upał :) wczoraj też tak było, popołudniu przeszła burza i troche sie świeższe powietrze zrobiło, jak poszliśmy potem na spacer, to było tak przyjemnie, młody kimał w chuście, fajnie :) dzisiaj zrobił nam pobudkę o 6:30 ale ja i tak nie mogłam spac od 6 bo mnie głod ssał po żołądku a musiałam czekac aż sklep otworza i małż skoczy po bułki bo zapomnielismy wieczorem nastawić chleb i sie nie upiekł... skleroza...
przyszła mi wczoraj druga chusta i juz wyprasowana jest :)
kupiłam na allegro używany fotelik do karmienia i jedziemy dzisiaj go odebrać, tylko gdzie ja go postawię????:eek:
uciekam robić śniadanie :) wpadnę później
 
u nas pobudka o 4.30!!! na szczęście od 5.30 do 7 zasnęła. a teraz ja w kuchni z małą sprzątam i przy kompie, wszędzie drzwi pozamykane i oni śpią wrrrr tak sobie rodzinę wychowałam.
wczoraj się paskudnie czułam brzuch jak przed porodem bolał i ścierpł mi język. normalnie umierałam. i o 20 mówię do męża idę spać mam dość a Ty uśpisz małą ( ona tylko przy cycku umie zasnąć) powiedział ok i poszedł do kompa. ja się odsunęłam od małej żeby cycka nie złapała patrze a za 5 min śpi. no szok wolała bez cycka niż u taty :-D

Eywa- była zainteresowana lapkiem ale ona wszystko co nowe lubi max 1 godz więc to nic nie oznacza.
 
ponarzekam na rodzinę. wczoraj jak się źle czułam to rano wstaje i:
- pies nie był na dworze wieczorem ( ostatnio był o 10.30 rano)
- wanienka nie odłożona ma miejsce
- syf w kuchni taki że blatu nie widać a o 10.30 przychodzą oglądać mieszkanie

a co Natalka zrobiła??? zamknęłam drzwi niech sobie śpią, posprzątałam kuchnie i łazienkę ubrałam dziecko wsadziłam w nosidełko i z psem wyszłyśmy a wichura taka że małą zatykało momentami. i kto tu jest normalny??? na pewno nie ja :-(
 
o rany 15?ł:szok: u nas 4 i zastanawiam się ile cala msza potrwa, czy Wika wytrzyma na rekach a ja w wąskich butach;-) Na tace mogę wrzucić ale koperty im nie dam


macie jakiś pomysł gdzie kupić książeczkę interaktywną? widziałam kiedyś w c&a ale juz nie ma
Oj ja też się boję jak moja Mała wytrzyma chrzest w kościele. Jutro pierwszy raz idziemy z nią do kościoła, zobaczymy reakcję, bo wcześniej jakoś jej nie braliśmy bo albo histeria albo inne przygody, że do kościoła nawet nie dotarliśmy.
A co do książeczek, to ja wczoraj kupiłam w rossmannie taką fajną prostą materiałową książeczkę za 17 zł z groszami. Taka akurat na ten wiek, ma piszczałkę, szeleszczącą stronę, lusterko, jakieś elementy na rzepy, ale takie że się całkiem nie odczepią, więc dziecko nie połknie. Z żabką na okładce. Małej się bardzo spodobała, gryzie ją oczywiście, ale też się przygląda. Narazie taka jej wystarczy :) Za dużo bodźców to też nie dobrze.

Wczoraj po południu oczywiście kiepsko z jedzeniem, jeden posiłek ominięty, bo robiła przerwy nawet 5 godzin a potem zjadała mało. W końcu poszła spać, pospała 5 minut i wstała uśmiechnięta i zjadła ładnie. Jakby jej się restart zrobił, inne dziecko. To ją wzięliśmy w chuście na spacer do mojego przedszkola. Była dwójka dzieci jeszcze i się im przyglądała. Nawet nie płakała za bardzo. Na macie się pobawiła, aż zaskoczona byłam :)

No i wracam do pracy w połowie września. Okazało się, że mam umowę miesiąc krócej - nie wiem jak ja sprawdzałam, w ciąży wtedy byłam to pewnie mi się pomieszało:P Pracuję na pół etatu, więc rano M będzie siedział te 4,5 godziny z Małą. Potem zobaczymy. Chcę zobaczyć, jak M będzie miał z pracą, bo jak rano dużo pracy to nie wracam potem. Ogólnie to muszę szukać lepiej płatnej pracy, tak żeby można było jakąś nianię wynająć i mieć jeszcze jakieś pieniążki. Bo z tej obecnej pracy to ciężko by było. Ale wiecie co? Cieszę się, że wracam. Trochę się oderwę, coś innego będzie przynajmniej przez te pół miesiąca. Będę mogła poplotkować spokojnie itp ;) A 4 godziny rozstania nie zaszkodzą, poza tym będę spokojna bo będzie z tatusiem a on sobie z nią dobrze radzi :) Nawet ostatnio karmi ją łyżeczką jak ja w weekendy w tym czasie obiad gotuję :)

Uhh, ale się rozpisałam.

A i boję się dzisiejszego spaceru, bo idę sama, bo M w pracy ...

EDIT: dziewczyny, błagam, pomocy!!! Macie jakieś pomysły, co zrobić, żeby moje dziecko nie wstawało codziennie o 4-5 nad ranem? Ja już nie wytrzymuję. Nie mogę kłaść się spać o 20, bo jest mieszkanie do ogarnięcia jak już Mała śpi.
Próbowałam już później kłaść ją spać, daję kleik na kolację do mleka, dawałam kleik na nocne karmienie o 3 w nocy, herbatkę uspokajającą z melisą i NIC. Ona wstaje np o 4.50, pobawi się godzinę a potem zasypia znowu. A ja już wtedy nie mogę usnąć. Dzisiaj wzięłam ją na siebie i znowu tak spałyśmy godzinkę do 6 rano, ale jestem cała połamana po takim spaniu.
 
Ostatnia edycja:
a co do książeczek ja am taką jak cucumber tzn podobną z tesco. materiałowa na każdej stronie coś typu piszczałka czy szeleszczący materiał. jest na razie głównie pożerana ale ją lubi.

w właśnie mała mi dzisiaj 2 razy płakała jak jej zabrałam zabawkę ( właśnie tą książeczkę i klucze gryzaczek) czy to już możliwe że się wścieka jak zabawkę się zabiera czy to przypadek??
 
Cucumber – jak mi przypomniałaś, że trzeba do pracy wracać aż mnie dreszcz przeszedł.. mi się umowa kończy pod koniec listopada i loteria czy mi przedłużą.. Łudzę się że przedłużą.. praca na pół etatu to moje marzenie. Wtedy faktycznie można odpocząć od małej i się jeszcze nie stęsknić i jest pod opieką taty.. marzenie.. mnie czeka 8 godzin w pracy, odstawienie na zmianę z mężem dzieciaków (o ile się Mila do żłobka dostanie) i co trzy tygodnie jak mąż w pracy samotne popołudnia z dzieciakami.. przeraża mnie nie ma co.. jak się orientowałam to u nas niania kosztuje 1000-1200 i trochę przegięcie dla mnie.. będę szukać czegoś innego bo u mnie praca stabilna nie jest. Ale dzięki niej mam Milkę


nati – jak mogłaś dziecku zabawkę zabrać :-) pewnie że reaguje – już cwaniary są. A że tyle już dziś zrobiłaś to szacun. Na mnie czeka ciąg dalszy wczorajszego prasowania i ogarnięcie chaty. Nie wiem jak to jest – w środę wylizałam chatę a dziś wygląda jak po tornadzie..

u mnie noc ok - koło północy pobudka i jak zaczęłam karmić to z drugiego cyca miałam powóź. Nawet wkładki nie dały rady więc się przebierałam i się rozbudziłam.. Mała wstała 3 razy i koło 6 wylądowała w moim łóżku. Teraz guga na leżaczku ale już zaczyna mieć nerwa że nikt się nią nie zajmuje.. Życie
 
reklama
a ja znów zastoj w cycu :wściekła/y:
przez to, że Tysia ostatnio budziła się w nocy po 3 razy, a od 3 dni budzi się dopiero o 5, to mam problem, bo mleko wariuje
cucumber u nas też wczesne poranki, dzisiaj od 6 nie chciała spać, M. ją nosił, na chwilę zasypiała i tak co 20 minut :tak: za to od godziny śpi mocno, nie wiem więc, co poradzić. Z pracą masz super!
nati Dziewczyno, nie dawaj się wykorzystywać! ;-)

mojego przeziębienia ciąg dalszy, teraz mam jeszcze kaszel :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry