Cześć,cześć.
Morgaine,życzę aby polepszyło się z mężem mocno,mocno.
ja też nie wracam do pracy,bo nie pracowałam, z Hubertem też cały czas w domu,można by pomyśleć okropna kura domofa,leń,wygodnicka,wiem że niektórzy tak myślą,ale jeśli mogę to jestem w domu ,przeszkadzało mi to kiedyś,ale jak pojawiła się moja miłość (Sandruś ) to nie chciałabym wracać do pracy,no jeśli bym musiała to już co innego .
we środe gin...a mnie szlak jasny nagły i niespodziewany trafi jak dostanę znowu @...bo wypada dzień później ale poprzednią miałam kilka dni wcześniej,poprzednią wizytę też nie byłam bo akurat dostałam,kurza stopa no !