reklama

Kwiecień 2011

Mitaginka – kiedyś ktoś napisał, że jak wraca się do pracy to się odpoczywa – jeszcze miesiąc temu bym go wyśmiała a teraz rację przyznaję.. tym bardziej że mała chora – wolę tyrę niż popołudnie z dzieckiem noszonym non stop na rękach.. ja mam dniówkę do wyrobienia, tydzień ale plan miesięczny najważniejszy. Teraz póki co obniżony ale grudzień i początek stycznia będzie ciężki..

ducha – no moja jeszcze w gondoli ale ja mam możliwość regulacji oparcia więc panna siedzi a jak do
ziuziania to na płasko

asiunia - odwiedzę Ciebie z namiotem na działce nati :-)

mamusiaDorusia – u mnie podobnie – gluty zielone, kaszel ale osłuchowo coś po prawej gra..

po pracy poszłam do lekarza i misia chora.. dostała antybiotyk – poprzedni skończył sie 2 tygodnie temu.. kaszel ma taki że serce się kroi.. dobrze że teściowa przychodzi na 3 godziny (oby do piątku) to się z mężem jakoś opieką dzielimy. Szczęśliwa nie jestem będąc sama popołudniu ale życie. Łeb mnie napierdziela, obiad się robi i dobrze że młody przy kompie bo chociaż on nie kwęka.. a dziś już zdążył mnie nawkurzać
 
reklama
aneczkaaa co racja to racja :-) ja w pracy mimo wszystko odpoczywam. Nie mam czasu zjeść (pewnie znów polecę na wadze), czas mi mknie z prędkością światła, ale bycie w domu z Martynką jest bardziej wyczerpujące :-D
Jutro debiut z wpłatomatem, żadna z nas nie wie jak, ale może damy radę :szok:
Za to dzisiaj spotkała mnie niemiła niespodzianka.
Przychodzę rano na 8:30 do pracy, przeliczam skarbiec z jedną laską i... się nie zgadza...
Liczenie, wyjaśnienia, pisemne upomnienia... szkoda, że tak zaczyna się nasza współpraca i że już na początku muszę wyciągać konsekwencje służbowe :baffled:
a sprzedaż średnio :-(
ale fajnie tak się ładnie ubrac, pomalować i wyjść do ludzi :-D
 
moje dziecko wróciło "do siebie" na 2 godziny popołudniu i od razu chce się żyć! wczoraj wysiadałam psychicznie juz, mąż wkurzał na maksa, mała od tyg tak daje popalić,że szok, jakby kto podmienił, noce jak zwykle...no ale dziś w końcu się śmiała, bawiła na koniec dnia i skrzydeł dostałam, mogę znów wszystko znieść(chyba;) )
Aneczkaaa, Mitaginka, ja dziś wymyśliłam,że na tę chwilę super by gdzieś było na pół etatu pracować,ale gdzie?
ducha, jak net?:)
Mitaginka tzn,że któraś z nich wzięła? wiesz która?
 
eywa nie wiem... to co prawda tylko 90 zł, ale ewidentnie nie przeliczyły kasy na koniec dnia
i już musiały oddać, a pewnie któras się machnęła przy jakimś kliencie, bo była paczka 100 pln i w tej paczce zamiast jednej setki była jedna 10 pln
 
wiesz co, u nas jest taki straszny problem z tego typu pracą...,ale to by było dobre rozwiązanie dla mnie,muszę ogarnąć temat i jakieś kontakty uruchomić, żeby popytać ...na tyle z Natusia bym się mogła rozstać, mama też by dała radę przez taki czas,więc niania niepotrzebna...tylko,że my naprawdę myślimy o tej Irlandii, całkiem poważnie już...wiec sama nie wiem, ale w sumie jeśli cokolwiek miałoby wypalić, to nie wcześniej niż wiosną, do wiosny mogę popracować
 
Eywa dobrze widzę, że planujecie wyjazd w moje okolice??
jak to brzmi moje okolice w Irlandii :-D

Mitaginko cóż tak bywa niestety z roztargnionymi ludźmi... strasznie mnie wkurzało to u jednej laski:angry:
 
reklama
baby dzieki ale mnie pomorze interesuje :-D nelka dzieki za zaproszenie ale nie wiem czy jestes swiadoma ze moje nocowanie to nocowanie jeszcze 2och niefornych prosiaczkow i jednego starego knura :-D haha

jak juz tak sie oferujecie to moze ktos z Poznania? Ma mieszkanie do wynajecia, to odrazu rodzinke w poznaniu zalicze i potem do Gdyni i potem do nati na materace, do aenye na kaszuby, do baby, neli i kto tam jeszcze moje stadko chce przygarnac :-D:-D:-D

asiunia-jeszcze na Śląsk podjedź,coś się znajdzie!U nati na działce pokrzywy,a na mojej...gołębnik:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry