reklama

Kwiecień 2011

baby, zrobilam dzis chyba jakos 14 porcji zupkowych dla Malej! :laugh2: Natchnelas mnie :-) Caly zamrazalnik pelny :confused2: No ale frajdy mialam, tylko, ze Maluda mi marudzila, bo czlowiek na minute z Jej oczu zejsc nie moze, bo od razu zawodzi, ze Jej zle :-( Tez tak macie?? Masakra!
Z tak sobie przypomnialam, sprawdzalas co tam z Twoim okresem? :-)

mitaginka, a co Twoj M ma tyle tych szkolen? Kurcze, tez bym sie wsciekala na swojego, jakby mi tak ciagle wyjezdzal :angry: Ja juz teraz sie wkurzam, ze sie wysypia i ze do pracy sobie chodzi, pogadac, posmiac sie, a ja slucham zawodzen Malej, bo ostatnio cos straszecznie marudna jest... :eek: :baffled:


Musze sie pochwalic, od niedzieli, po jakichs 2 miesiacach ciszy (!!!) jest juz lepiej miedzy mna, a M... Troche sceptycznie podchodze do tej 're union' ale juz bylam zmeczona tym nieodzywaniem sie.... Zobaczymy...
 
reklama
dranissimo no, ma dużo szkoleń. Porażka!
Co do zawodzenia w momencie zejścia z oczu to u nas tak jest. Zawsze zresztą Tysia absorbowała na maksa. Generalnie nie da się przy niej nic zrobic. Teściowa kiedyś twierdziła, że będzie gotowac obiady dla nas i dla teścia, ale teraz przyznaje, że nie ma kiedy...
a co do pojednania :-D oby było na dłużej, trzymam kciuki!
 
baby, zrobilam dzis chyba jakos 14 porcji zupkowych dla Malej! :laugh2: Natchnelas mnie :-) Caly zamrazalnik pelny :confused2: No ale frajdy mialam, tylko, ze Maluda mi marudzila, bo czlowiek na minute z Jej oczu zejsc nie moze, bo od razu zawodzi, ze Jej zle :-( Tez tak macie?? Masakra!
Z tak sobie przypomnialam, sprawdzalas co tam z Twoim okresem? :-)

mitaginka, a co Twoj M ma tyle tych szkolen? Kurcze, tez bym sie wsciekala na swojego, jakby mi tak ciagle wyjezdzal :angry: Ja juz teraz sie wkurzam, ze sie wysypia i ze do pracy sobie chodzi, pogadac, posmiac sie, a ja slucham zawodzen Malej, bo ostatnio cos straszecznie marudna jest... :eek: :baffled:


Musze sie pochwalic, od niedzieli, po jakichs 2 miesiacach ciszy (!!!) jest juz lepiej miedzy mna, a M... Troche sceptycznie podchodze do tej 're union' ale juz bylam zmeczona tym nieodzywaniem sie.... Zobaczymy...

super :) cieszę się, że Cię natchnęłam :-) ja w sobotę kupiłam w mothercare opakowanie pojemniczków z aventu i będę robić następne dania :) może jakieś deserki zrobię :)

fajnie, że się zaczęło coś układać, teraz będzie juz tylko lepiej :tak:
 
Młody usnął nie doczekawszy się bajki.. życie..

Się tu ruch zrobił, czytam i jednym okiem łypię na Przepis na życie

Mitaginka – jestem!! nie mam prywa od Ciebie.. może napisz raz jeszcze co?? czy ja mam coś napisać tylko co?

baby – zazdroszczę klimatów i ciepełka.. dziś rano miałam -2 i super, że się TAM dogadujesz i że jest wszystko dobrze. A jeszcze 3 misiące temu kto by pomyślał..

dranissimo – gratulacje weny kulinarnej i miłek atmosfery w domu!! I moja Mila też maluda ale jak pełza i ma w zasięgu rzeczy niedozwolone to jest happy :-)
 
z Adim jest to samo jak tylko zobaczy coś czego nie wolno ruszac zwłaszcza jakieś kable albo komórki albo piloty i inny sprzęt to leci na złamanie karku :-D uwielbia też zaglądać do zmywarki i do piekarnika a jak piekę coś i wszystkie blaszki sa na podłodze to uwielbia w nich grzebać i stukać o podłogę:tak: no i oczywiście suszarka z praniem jest the best :-p
 
Dzieki dziolchy, no ja tez mam nadzieje, ze atmosfera sie utrzyma jakis czas, bo ze juz bedzie dobrze, to w to nie wierze, nie znamy sie od wczoraj :baffled:

A z tym pichceniem to mi sie spodobalo, bo w dodatku Mala zjada te zupki :-D Tylko chyba za geste zrobilam w porownaniu do tych kupnych, bo Mala nie ma jak ich wciagac, ale jakos sobie radzi. No i nadal zjada zmiksowane na maksa, bo jak sie trafi kawalek to wypluwa... :eek:


baby, ja pamietam swoj 'pierwszy raz' w urzedzie, jak sobie ppsa wyrabialam... Niby moj M ze mna poszedl, ale do okienka wygnal mnie sama i musialam sobie sama radzic ku swojemu niezadowoleniu! :no: Stres jak ch** ale dalam rade!! Teraz juz mi zaden urzad nie straszny! :tak: No i dzieki temu mialam 'kopa' zeby sie uczyc jezyka, a nie jak niekotrzy siedza po 7-10 lat i ani me, ani be, ani kukuryku :eek::szok:
 
reklama
no ja właśnie pps wyrabiałam dla siebie i młodego :-D
ja angielski znam całkiem nieźle, problemem jest tylko "dziamdzianie iroli" :-D oni tak śmiesznie po swojemu mówią, że czasem ciężko ich zrozumieć:tak:
oki uciekam do spania

miłej nocki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry