Boliwia, moj malz tez mieknie

i ja miekne, jak to on mnie przytuli

hehe. takie miekkie fajki jestesmy, hehe

a co do pchaczy - zapomnialam, przepraszam. zadnym specem nie jestem (chyba ze od dzieci, hehehe, moich wlasnych oczywiscie) i nie wiem, chlopcy moi nie mieli pchacza wcale - mieli chodzik od ok 8mies, a potem jezdziki i na tym jezdzili/chodzili. teraz pchacza dostalismy od szwagierki. i jestem SUPER zadowolona. z tym, ze teraz mlody zaczal sam lazic z taka podstawka, co dzieci staja, zeby dosiegnac do umywalki. i dawal tak po calym mieszkaniu, wiec pchacz sie jakos tak nasunal, no i szwagierka miala w zasobach wlasnych
a czy uczy? no ulatwia nauke chodzenia na pewno, rownowage cwiczy, mlody musi pokombinowac, jak sie wykaraskac, jak sie np zaklinuje - dojdzie do sciany. moj powoli rozkminia, ze musi usiasc, popchnac pchacz i np z drugiej strony z nim chodzi. no i tam jest panel muzyczny, ze ruszasz rozne elementy i wydaja one dzwiek.
zmienilam zdanie co do prezentow - maz w pracy jeszcze, wiec przyniesie. ogolnie to samo dla starszakow, ale w troche prostszej wersji, bo np nie zauwazylam, ze to dla Masia jest 5+. dobrze, ze mamy wszystko na miejscu haha
