czesc, dziewczynki... straszne mam wyrzuty sumienia, ze niby wrocilam do bb i znowu mnie nie ma.. ale naprawde nie mam czasu. w ogole nie wiem, co u was, nic nie nadrabialam. u nas swieta w pelni, choinka juz piekna, ubrana, duza :-) i dom przystrojony. jak juz posprzatam po tym dekorowaniu to zrobie zdjecia i wstawie

caly czas slucham swiatecznej stacji - christmas station - w tv (z kompa mozna sluchac tez) z detroit nadaja w usa, cudna muzyka, tylko swiateczne hity i koledy :-) ale klimat mam, normalnie jakby juz jutro wigilia byla.
a jutro urodziny Filipa i juz mam stresa. musze pare rzeczy kupic jeszcze.. i dzis wysylam cos w rodzaju tej szlachetnej paczki ,tylko do znajomej rodziny. pozbieralam juz rzeczy, tesc zrobil wielkie zakupy, jeszcze dzis musze wybrac dla dzieci w hurtowni prezenty (piecioro) i wysylam, a jak bedzie za duzo, to tesc sie zaoferowal zawiezc :-) strasznie sie ciesze, ludzie, dla nas to tak niewiele, a te dzieci sa takie szczesliwe, i ta mama..
w sob w galerii bylam bez Felka, chyba pierwszy raz w zyciu, pol dnia, ale prawie wszystkie prezenty kupione :-) (20 os mam na liscie, wiec lekko nie bylo).
no i co.. nie wiem, co u was, wiec sie nie odniose, musze wychodzic zaraz.. ale mam nadzieje,ze juz pojutrze nie bede musiala nic robic i spokojnie z wami popisze :-) a w pt wielkie sprzatanie :-) nic nie robilam na razie, bo po co mam robic dwa razy
buziaki, laseczki, milego dnia!!!