Tak się zastanawiam, czy do utraty kilogramów też się moje dziecko nie przyczyniło. Gaba zasuwa jakby motorek w pupie miała
A ja za nią latam i latam. Zazwyczaj siedziałyśmy w zamkniętym pokoju, tzn dwóch, bo jeden jest przechodni, więc miała dużo miejsca, ale zaczyna jej się nudzić i dzisiaj zoatsła swobodnie "wypuszczona" na całe mieszkanie. Porządki w szufladach porobiła, wszystko powywalała, najgorzej, że już do stołu sięga daleko i chce ściągać wszystko. Teraz się musimy tak pilnować, żeby czegoś na brzegu nie zostawić. I resztę uchwytów poodkręcać muszę z szuflad
Śmiesznie meble teraz wyglądają.
A ja za nią latam i latam. Zazwyczaj siedziałyśmy w zamkniętym pokoju, tzn dwóch, bo jeden jest przechodni, więc miała dużo miejsca, ale zaczyna jej się nudzić i dzisiaj zoatsła swobodnie "wypuszczona" na całe mieszkanie. Porządki w szufladach porobiła, wszystko powywalała, najgorzej, że już do stołu sięga daleko i chce ściągać wszystko. Teraz się musimy tak pilnować, żeby czegoś na brzegu nie zostawić. I resztę uchwytów poodkręcać muszę z szuflad
Śmiesznie meble teraz wyglądają.
) - no i często gęsto ryp na pupę czy plecki.