Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Są wyniki.....
Beta HCG 635,3
progesteron 27,08
witaj moje gratulacie wg. wyników jestaś w ciąży...![]()
No udało mi się na chwilkę wpaść.Czuję się fatalnie ,słaba jakaś i strasznie się pocę,tylko bym spała .Wyniki mam dobre to ta pogoda i okruszek mnie chyba wykańczają ,idę spać ,pa Co do listy to fajna sprawa dowiemy się chociaż ile nas w końcu jest?????????????
witam was dziewczynki popoludniowo
ale mialam dzisiaj dzien pelen wrazen
po prawie dwoch tygodniach spedzonych na lezeniu w domku w koncu wyszlam "na miasto", co prawda tylko do laboratorium, zeby oddac krew na badania, ale zawsze to juz cosreszte dnia spedzilam u mamy w domu - zawsze to jakas odmiana. wczoraj na chwilke bylismy tez u moich rodzicow, ale to juz w innej sprawie. wybralismy sie, zeby oglosic wesołą nowinę
zamowilismy dwa piekne torty z marcepanowymi bucikami na wierzchu (jeden dla moich drugi dla meza rodzicow) i pojechalismy. radosci oczywiscie nie bylo konca
dzisiaj natomiast bylismy z torcikiem u tesciow, a ze tesciowa jutro ma urodziny, to sprawilismy jej niezly prezent. byla zachwyconatesciu zresztą też.
Witajcie.
Nadal się martwię o naszą Joll - nie kontaktowała się z którąś z Was na PW? Tak nagle zniknęła...
Anawoj - ja jutro będę dzwonić się umówić do gin i chyba wizytę będę miała też 26.08.Ja mam badań w cholerę, bo musiałam się wcześniej leczyć hormonalnie, dlatego teraz muszę wiele wskaźników sprawdzić...
Karina - ja też mam brzuch solidnie nabrzmiały i ja i mąż i moi Rodzice widzą różnicę. Spodnie mnie trochę już uciskają. Ale w sumie mają prawo, bo przecież macica rośnie, a więc i talia się powiększa.
Katia, Emi - witajcie i gratulacje!!
Karolcia - na progesteronie się nie znam, beta myślę, że jak na początek 4 tygodnia ok.
Natasza - u nas wiedzą już moi Rodzice (mieszkamy razem, trudno byłoby ukryć) i Teściowie - u nich się przydarzyła w domu choroba zakaźna i już się dłużej nie mogliśmy wykręcać, czemu nie chcemy do nich przyjechać, skoro osoba chora już raczej nie zaraża... więc musieliśmy im powiedzieć przez telefon. :/ Ale na szczęście ani moja Mama, ani Mama mojego Męża nie są z tych, co dają 100 "dobrych rad" na minutę.
Ja jestem za listą Kwietnióweczek, bo już się gubię - tyle nas się tu znalazło.
PS: Czy Was pod wieczór też podbrzusze pobolewa...?