normatywna, też mnie wkurzył dzisiaj śnieg, bo wracałam od teściów z poza Lublina i się strasznie jechało. Ja to i tak jako pasażer, ale się ciągle bałam jak obok jakiś szaleniec szybko przejeżdżał. Zwłaszcza, że dokładnie rok temu w taką samą pogodę mój mąż miał wypadek przez śnieg.
,
co za lajdaki i teraz mamy okna jak pozal sie Boze
nieźle. Ja bym chyba pękła.