Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kurde ja nawet nie pamiętam że ja o tej tablicy pisałam...rozkojarzona na maxa jestem w tej ciąży.morgaine-dawno mnie nie bylo w biedronce, no wlasnie nie bylam w tym tygale powaznie mowisz pewnie o tej tablicy motywujacej? fajna rzecz, a widzialas moze ta lampke LED? chodzi mi jak swieci bo taka lampka co by w nocy sie palila nie zuzywala duzo pradu i nie przeszkadzala spac by mi sie przydala
ja pytałam ostatnio położnej w poradni k o ktg bo niektóre laski chodzą a ja nie, i mi powiedziała że to dopiero pod koniec ciąży, pewnie ostatni miesiąc albo dwa. ale jeśli jest wskazanie wcześniej to czemu nie? twardnienia mi na ktg ze Starszakiem nie wychodzily jako skurcze, akurat mialam podczas ktg 2 lub 3 twardnienia i takie malutkie zawirowania wyszly....takze to chyba nic strasznego.aha magdalen co do pessara to jak masz jakieś pytania do osoby użytkującej to pisz na priv
ja przynajmniej dzięki niemu nie czuję, że mi dzidzia zaraz wypadnie (a z tego co czytam, to niektóre tak niestety mają)chociaż to mnie omija
ja z innej beczki- jak to jest z ktg?
czy macie robione je na wizytach u gina? ja tak myslę, czyby nie podpiąć się pod ktg i sprawdzić te twardnienia...
Witam :-) ALe mi się dzisiaj nic nie chce. Mam strasznego lenia, ledwo wstałam z łóżka, żeby trochę ogarnąć mieszkanie, chociaż do standardowego porządku, to jeszcze dużo brakuje. Poza tym od samego rana pewna osoba wyprowadziła mnie z równowagi, bo zapewne nie miała się na kim wyżyć i musiała właśnie po to do mnie zadzwonić :/ Nie będę Wam marudziła, bo już wyżaliłam się mężowi, więc trochę mi przeszło. Bardzo trochę, więc mój humor nie jest dziś zbyt satysfakcjonujący.
Wiecie, tak jak pisałam, ja nie stresuję się jeszcze porodem. Ufam tym lekarzom, bo leczę się u nich od dziecka. Znają historię mojej choroby od podszewki i jeżeli powiedzą, że ma być CC to tak będzie. I nie chodzi tu o żadne widzi mi się, bo boleć i tak musi, zarówno w przypadku CC jak i SN, tylko o ryzyko. Bo co z tego, że urodzę dziecko, jak nie będzie ono mogło mieć matki? Dlatego też niezbyt miło czyta się posty, jaka to jest masakra i rzeźnia podczas cesarki. Mi na przykład to nie pomaga, a na rodzaj porodu i tak nie będę miała wpływu. Oczywiście nie mam do nikogo pretensji i nie jestem zła, bo każdy ma tu prawo pisać co chce. Tylko proszę, dziewczny, zanim napiszecie coś, co może niepotrzebnie zestresować drugą osobę i coś co zafunduje drugiej bezsenną noc, zastanówcie się dwa razy, bo przecież jesteśmy tutaj po to, żeby się nawzajem wspierać i podnosić na duchu, a nie niepotrzebnie stresować.


Laurko, jak już pisałam, nie zamierzałam nikogo straszyć, po prostu dzielę się swoimi spostrzeżeniami i wiedzą ze szkoły rodzenia,Witam :-) ALe mi się dzisiaj nic nie chce. Mam strasznego lenia, ledwo wstałam z łóżka, żeby trochę ogarnąć mieszkanie, chociaż do standardowego porządku, to jeszcze dużo brakuje. Poza tym od samego rana pewna osoba wyprowadziła mnie z równowagi, bo zapewne nie miała się na kim wyżyć i musiała właśnie po to do mnie zadzwonić :/ Nie będę Wam marudziła, bo już wyżaliłam się mężowi, więc trochę mi przeszło. Bardzo trochę, więc mój humor nie jest dziś zbyt satysfakcjonujący.
Wiecie, tak jak pisałam, ja nie stresuję się jeszcze porodem. Ufam tym lekarzom, bo leczę się u nich od dziecka. Znają historię mojej choroby od podszewki i jeżeli powiedzą, że ma być CC to tak będzie. I nie chodzi tu o żadne widzi mi się, bo boleć i tak musi, zarówno w przypadku CC jak i SN, tylko o ryzyko. Bo co z tego, że urodzę dziecko, jak nie będzie ono mogło mieć matki? Dlatego też niezbyt miło czyta się posty, jaka to jest masakra i rzeźnia podczas cesarki. Mi na przykład to nie pomaga, a na rodzaj porodu i tak nie będę miała wpływu. Oczywiście nie mam do nikogo pretensji i nie jestem zła, bo każdy ma tu prawo pisać co chce. Tylko proszę, dziewczny, zanim napiszecie coś, co może niepotrzebnie zestresować drugą osobę i coś co zafunduje drugiej bezsenną noc, zastanówcie się dwa razy, bo przecież jesteśmy tutaj po to, żeby się nawzajem wspierać i podnosić na duchu, a nie niepotrzebnie stresować.
teraz ja go klade, on wstaje (jak bańka wstańka) i świetnie się przy tym bawi az wkoncu po jakims czasie biore go na rece i zasypia a nie chce!!! bo wiem ze to cienka granica i wkoncu sie rzzyzwyczai do kolysania u mamay na raczkach.... może te doświadczone cos poradza
Mój budzik dzwoni max o 8-ej i nie da sie go wylaczycmorgaine, jeszcze dzis nabede tablice motywujaca dla Fiola - bedziemy walczyc o to sikanie!!! super! dzieki!!!
Matko dziewczyny nie wytrzymam z moim dzieckiem.... nigdy nie mialam z nim problemu z zasypianiem odkad nie zaczal byc mobilnyteraz ja go klade, on wstaje (jak bańka wstańka) i świetnie się przy tym bawi az wkoncu po jakims czasie biore go na rece i zasypia a nie chce!!! bo wiem ze to cienka granica i wkoncu sie rzzyzwyczai do kolysania u mamay na raczkach.... może te doświadczone cos poradza
![]()