Bishopka
mama swoich dzieci
Tylko na chwilę Was zostawić i sprawa wątków wraca 
Dotko, przemyśl to jeszcze.... jesteś takim samym uzytkownikiem jak my wszystkie, tylko masz dodatkową funkcję, która nakazuje Ci pilnować porządku, a nie na siłę przymilać się do osób/nicków, które w ogóle Ci nie leżą.
A jesli komuś coś nie pasuje, to można napisać do admina !!!!
Wiem co znaczy taki lincz, jestem operatorem (to samo, co moderator) na jednym z czatów i niejednokrotnie musiałam walczyć z atakami. Tak, stronniczość nie powinna tu być głównym celem, jednak każdy, a zwłaszcza baba w ciąży ma prawo do uszczypliwości, wszyscy mamy swoje granice wytrzymałości.......
A tak na marginesie napiszę, że oglądałam wczoraj serial "porodówka" i zrobiło mi się przykro, bo nie pamietam już jak wyglądał mój synek po porodzie, zdjęcia mam tylko takiej, kiedy był podłączony do respiratora i taki cały napuchnięty :-(
Wiecie co? to będzie mój 4 poród z donoszonej ciąży (mam nadzieję, że donoszę jeszcze 10 tygodni) a tego porodu boję się najbardziej. I jak na poczatku bałam się tego jak on się zakończy, tak teraz boję się wszystkiego, poczatku, końca, bólu, itp.....

Dotko, przemyśl to jeszcze.... jesteś takim samym uzytkownikiem jak my wszystkie, tylko masz dodatkową funkcję, która nakazuje Ci pilnować porządku, a nie na siłę przymilać się do osób/nicków, które w ogóle Ci nie leżą.
A jesli komuś coś nie pasuje, to można napisać do admina !!!!
Wiem co znaczy taki lincz, jestem operatorem (to samo, co moderator) na jednym z czatów i niejednokrotnie musiałam walczyć z atakami. Tak, stronniczość nie powinna tu być głównym celem, jednak każdy, a zwłaszcza baba w ciąży ma prawo do uszczypliwości, wszyscy mamy swoje granice wytrzymałości.......
A tak na marginesie napiszę, że oglądałam wczoraj serial "porodówka" i zrobiło mi się przykro, bo nie pamietam już jak wyglądał mój synek po porodzie, zdjęcia mam tylko takiej, kiedy był podłączony do respiratora i taki cały napuchnięty :-(
Wiecie co? to będzie mój 4 poród z donoszonej ciąży (mam nadzieję, że donoszę jeszcze 10 tygodni) a tego porodu boję się najbardziej. I jak na poczatku bałam się tego jak on się zakończy, tak teraz boję się wszystkiego, poczatku, końca, bólu, itp.....


Myslę, że to nic groźnego, inaczej gin wypatrzyłby to na jednej z wizyt, przecież zagląda nam do dziurek 