reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Tylko na chwilę Was zostawić i sprawa wątków wraca :szok:
Dotko, przemyśl to jeszcze.... jesteś takim samym uzytkownikiem jak my wszystkie, tylko masz dodatkową funkcję, która nakazuje Ci pilnować porządku, a nie na siłę przymilać się do osób/nicków, które w ogóle Ci nie leżą.
A jesli komuś coś nie pasuje, to można napisać do admina !!!!
Wiem co znaczy taki lincz, jestem operatorem (to samo, co moderator) na jednym z czatów i niejednokrotnie musiałam walczyć z atakami. Tak, stronniczość nie powinna tu być głównym celem, jednak każdy, a zwłaszcza baba w ciąży ma prawo do uszczypliwości, wszyscy mamy swoje granice wytrzymałości.......

A tak na marginesie napiszę, że oglądałam wczoraj serial "porodówka" i zrobiło mi się przykro, bo nie pamietam już jak wyglądał mój synek po porodzie, zdjęcia mam tylko takiej, kiedy był podłączony do respiratora i taki cały napuchnięty :-(
Wiecie co? to będzie mój 4 poród z donoszonej ciąży (mam nadzieję, że donoszę jeszcze 10 tygodni) a tego porodu boję się najbardziej. I jak na poczatku bałam się tego jak on się zakończy, tak teraz boję się wszystkiego, poczatku, końca, bólu, itp.....:crazy:
 
reklama
Witajcie dziewczyny z rana. Wczorajszy dzień jednak kiepsko mi się skończył. Wyczułam ogromnego guza na wardze sromowej mniejszej i jestem przerażona. Dzisiaj już z samego rana zadzwoniłam do Allianz, żeby mi umówili wizytę u gina, ale nie wiem czy na dzisiaj coś znajdą. Nie wiem co mam myśleć. Guz ma co najmniej 5cm długości i ze 2 średnicy. Jest twardy i jest pod skórą w tej wardze. Co to cholera jest? Ja już mam jakieś myśli, że to nowotwór... :-(
 
ale wczoraj poszalałyście

Bishopka wydaje mi się że im dalej w las, tym gorzej, przy pierwszej ciąży człowiek jeszcze nie wie jak to jest, nie wie o różnych komplikacjach, a później coraz więcej w głowie sobie roi. Ty tym bardziej po Twoich przeżyciach, wiem jedno że trzeba myśleć optymistycznie, ja też mam schizy co jakiś czas, chciałabym być taka nieświadoma jak przy pierwszej ciązy, a teraz przed każdą wizytą coś osbie wkręcam. Ja się nie boję tak bólu, tylko żeby wszystko było dobrze. Uda się nam wszystkim urodzić zdrowe dzieciaczki:-D



Muszę Wam dziewczyny jeszcze raz podziękować, za wsparcie, jest tak jak Nef napisałaś, jak zapuszczę dom to kto mi go potem odgruzuje, mi nawet nie tak o pomoc jak o jego zainteresowanie i troskę mną i moim stanem chodzi, już dzisiaj inne nastawienie mam,

miłego i ciepłego dnia Wam wszystkim życzę
 
Kruczka, nie wiem co to może być, ale może jakaś torbiel? często się takowe robią w ciąży z nadmiaru śluzu. A może jakiś tłuszczak? nie wiem, jednak bardzo dobrze, że starasz się od razu umówić do lekarza, bo ja-panikara bym zwlekała :confused2: Myslę, że to nic groźnego, inaczej gin wypatrzyłby to na jednej z wizyt, przecież zagląda nam do dziurek :happy:
edit:
Lenka, wtedy zatrudnisz boba budowniczego :)) Masz rację, musimy myśleć optymistycznie.
 
Kruczka a czy to Cię boli

tam jest taki gruczoł w którym może dojść do stanu zapalnego, ale to bardziej taka kulka, a moze to też żylak
 
Ostatnia edycja:
Boli mnie jak go dotknę, albo jak siadam. Gin nie mógł tego wcześniej zobaczyć, bo go wcześniej nie było. Mąż powiedział, że nic tam wcześniej nie wyczuwał, ja podczas mycia też nie. Dopiero wczoraj wieczorem go poczułam.
 
reklama
Kruczka slonce spokojnie mozliwe, ze zmiany hormonalne jakie w nas zachodza wyprodukowaly Ci jakiegos przyszcza giganta lub czyraczka, pojdziesz do ginka zapoda albo masc, albo globulki i jak sie pojawilo tak zniknie :-)
Moze najzwyczajniej zatarlas papierem, wkladka i cos tam sie zbudowalo niegroznego a upierdliwego:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry