hej dziewczyny, wpadłam na chwilkę i poczytałam was co nieco. Przepraszam od razu że napisze ogólnie bez adnotacji do kogo :-(. Mam nadzieje, że mi wybaczycie

.
po primo - moim zdaniem beznadziejnie, że pracodawca zwalnia M wiedząc, że jego żona jest w ciązy. W końcu nie wszyscy tatusiowie biorą tacieżyńskie bo wiedzą, że chcac utrzymać rodzinę to muszą pracować.
po ddrugie - super że dziewczynom, które miały problemy powoli wszystko się układa, a te,które nadal mają to 3mam kciuki - będzie ok :-)
po trzecie - z zębami nie ma co czekać (choć sama mam do plombowania wszystkie zęby a nie ide bo man cykora

) szczególnie jak bolą a tym bardziej po wyrwaniu 8 - najlepiej od razu iść i sprawdzić czy wszystko jest w porządku
po czwarte L-4 - nigdy nie potrzebowałam bo nie pracowałam, za to teraz chyba będe musiała iść :-(, moja gin od początku ciąży pyta sie co wizyta czy pisac L4 a ja że nie bo do końca chce pracować. Współczuje dziewczynom, które mają problemy ze zwolnieniami.
a ja od wtorku leże i nie wychodze nigdzie bo ten ucisk na lewe biodro to już mnie do płaczu doprowadza - ani leżeć ani chodzić, a apap nie działa na mnie w ogóle.:-(. Zwlekam do poniedziałku z jazdą do szpitala (wtedy moja gin jest na oddziale a nie chce jechać na całodobówkę bo nigdy nie wiadomo na jakiego partacza sie trafi) żeby skontrolować tą nogę i ewentualnie poprosić o skierowanie na fizjoterapie i wypisanie L4. Jednym słowem umnie koszmar.Ale najbardziej to mi żal mojej córci - odbija się to wszystko na niej :-(, bo mało co mnie piknie a ja już z bólu wrzeszcze na nią. Jestem sama na sibie wściekła.