reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam
Dzisiaj miałam dzień na nogach, nachodziłam się o teraz zdycham, kręgosłup daje o sobie znać. A tu takie wieści o Dotkass, szok:szok: W pierwszej chwili myślałam, że któraś z rozpędu złożyła dla niej gratki. No szok, a jak powiedziałam Mkowi, to zaraz dostałam opieprz, że gdzie ja się pół dnia szlajałam, żebym nie była następna.:baffled:

No w sumie gratuluję sobie, że mam już torbę do szpitala spakowaną i wsio poprasowane. Resztą jestem w stanie dyrygować przez telefon:tak:

Phelania o kurcze, czyli dalej nic nie wiesz, a tylko cię wystraszyli:szok: szczerze współczuję. nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa, że u nas w przychodni jest taka super pediatryca i to na NFZ. Trzeba naprawdę mieć fuksa, zeby trafić na dobrego lekarza. Życzę zdrówka dla Alanka i żebyście znależli jakiegoś kompetentnego doktora:tak:

Anezram ja mam takie rozpinane z przodu, 2 z długim rękawem i po pierwszym porodzie latem - 2 z krótkim, teraz użyję jednej do porodu.
Mam dokładnie taką:
XL - KOSZULA KOSZULKA NOCNA - VIENETTA (3061755258) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Druga podobna w kroju, brązowa w białe kropeczki, ale nie pamiętam firmy, a już spakowana:tak:

Polecam takie rozpinane po środku - rozpinasz i masz dostęp do obu cyców:-D


a z takich bardziej sexy, zobacz sobie takie:
KOSZULA NOCNA REGINA GRANATOWA L (3042530106) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Zyta KOSZULA DO KARMIENIA Italian Fashion (3006979965) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 
reklama
Bishopka- o tak, plan doskonały, hahaha. ja mam zamiar dietę wprowadzić ale wpierw musze wszytskie słodkości zjeść z domu, co by mnie nie kusiły:/ . jestem na dobrej drodze, do jutra si ę uporam:)

Oj ja też miałam zamiar już nie jeść, ale mąż pojechał dziś na pocztę i kupił w Biedronie ciasteczek pół reklamówki :-D

Phelaniu, kurcze normalnie to co się dzieje w tym kraju i w tej służbie zdrowia to koszmar jakiś :baffled: Obserwuj małego i mierz mu często temperaturę, wybroczyny pojawiają się w sepsie, więc bądź uważna. Mam nadzieję, że to coś szybko minie, a może idź gdzieś prywatnie ?? albo zadzwoń, pediatrzy przyjeżdżają ???
 
Phel a nie macie jakiegos zaufanego prywatnego lekarza? choćby na konsultacje... skoro z badań labolatoryjnych nic nie wynika to może wychodzi brak doświadczenia lekarza...inna rzeczy czy może warto zrobić jakieś inne jeszcze badania...
to prawda nasza służba zdrowia to nie najlepsza jest i faktycznie jak się nie ma zaufanego lekarza to z małym dzieckiem ciągle lęk czy oby na pewno wszystko ok...

ja dziś cały dzień poza domem... pogoda była piękna więc i spacer był i spotkanie z koleżanką której termin minął wczoraj a akcji porodowej ani widu ani słychu:happy2:

teraz doczytuje o mamie Dotkass :happy2: mam nadzieję że obie z córeczką czuja się dobrze...

dziewczyny z oknami nie szalejcie - niech panowie się wykażą! jak nie będą idealnie dopolerowane to nic się nie stanie :-)
ja pranie ciuszków zaplanowane mam na czwartek i piątek bo najbliższe dwa dni też poza domem mam nadzieję spędzić...
wózek zamówiłam

miłego wieczoru
 
Dziewczyny nie mamy zadnego zufanego lakarza:/

Bishopka- patrzylam na objawy sepsy ale nie ma goraczki itp,pytali mnie sie czy wymiotuje,czy ma krew w moczu takie rzeczy....

Ogólnie powiedzieli ze to napewno ani skaza ani jakies uczulenie....tylko cos z krzepnieciem krwi....sami nie wiedza...mamy obserowac i tyle:/i wez tu czlowieku bardz madry:-(
 
Ale sie porobiło :szok:
Dwie rozpakowane.

Ja ciagle "milcze" ale teraz mam kolejny powod- jak maz uslyszal ze jedna kwietniowka juz urodzila to z dnia na dzien wyskoczyl z remontem bo boi sie ze nie zdarzy przed porodem :-D, I tak od piatku akcja remont- jest co robic, sprzatac... Dziewczynek pokoj juz odnowiony ale nasz w polowie dopiero bo maz rozbieral stary piec kaflowy by miejsca bylo w pokoju wiecej i zabawy z tym duzo....

Ja mam 2 koszule- takie zwykle, rozpinane na srodku. Musze je wyprac i zaczac torbe pakowac powoli- jakos tym razem sie kompletnie nie spiesze- poprzednio mialam juz na tym etapie spakowana a teraz sie ociagam, obym nie zalowala ;-)

Zobaczymy co jutro lekarz powie.

Trzymajcie sie babeczki jeszcze w dwupaku (lub trzypaku :-p), co sie Wam tak spieszy ;-).
 
Phelaniu, nie wiem, ale może poszukaj w internecie jakiegoś pediatry prywatnie ? wiesz, problemy z krzepnięciem są też przy białaczce, o której Ci wspominali, jednak wtedy crp byłoby podwyższone raczej. Niepokojące są te wybroczyny. Co do sepsy, to z tego co czytałąm, to jednak wybroczyny pojawiają się chyba w jej ostatnim stadium. Poza tym, gdyby było prawdopodobieństwo posocznicy, to nie wypuściliby Was ze szpitala.
Trzymam kciuki za Alanka, mam nadzieję, że jakieś leki przepisali do domu.
 
Phel hmmm jesli wirus to CRP może byc niskie. ja bym do dermatologa uderzyła... chyba szybciej rozpozna. dziwne, że zakaźnika nie wołali O_o makabra co sie dzieje. im dluzej o tej malej slucham tym bardziej przed oczami staje mi sytuacja sprzed roku, jak o godzinie 13 pani dr mi powiedzial ( w przychodni na NFZ) ze kończy pracę.
Młody miał 40 stopni bole i zawroty głowy, a ona nie chciała mi powiedzieć c o mam robić, czy jechac do nich ( bo ona konczy no to jak...) chyba ze mam ochotę to mogę sobie wykonać ponownie telefon do przychodni i SPRÓBOWAĆ dostać się do lekarza rodzinnego. jak zapytałam czy mogę jechać z dzieckiem na IP (żeby mie nie odesłali) to mi powiedziała, że ona decyzji za mnie nie podejmie. Trzasnęłam słuchawką zapakowałam dziecko do taxy i pełna świadomości, ze o takiej godzinie powinnam dostać pomoc z przychodni pojechałam z dzieckiem do szpitala. na szczęście i nie szczęście pod 20 minutach pod drzwiami IP zwymiotował więc przyjęli nas na cito. Teraz znalazłam przychodnię gdzie codziennie jest pediatra. Ale z maluszkiem tak daleko nie będę jeździć wiec muszę zapisać sie do przychodni gdzie pediatra jest co drugi dzień...i juz widzę jak to będzie wyglądać :-( ale albo tu pod nosem albo ta przychodnia do której należał starszaka. a tam moja stopa więcej nie postanie chyba, że zmienią podejście do pacjenta. sory ze w takim klimacie...ale nóz mi sie w kieszeni otwiera jak o tym słyszę
 
Bishopko- niby na Litweskiej sa najlepsi specjalisci dzis popatrze...w necie z tym pediatra:/ahhh to ostatnie stadium to zapewne Alan w tym momencie by mi sie przelewał przez rece....obawiam sie ze pediatra mnie skieruje do hematologa:/i znów to samo wrrrrr
 
Phel - co za patałachy. Oni teraz będa zatrzymywać każde dziecko, bo głośno w mediach o tej dziewczynce, która zmarła. Może podzwoń po znajomych albo poszukaj w necie jakiegoś lekarza. Ja się już nie raz przekonałam, że lekarz na NFZ daje diagnozę, a dwa dni później nasza zaufana dr na prywatnej wizycie gały wytrzeszcza, że to całkiem coś innego...

Na moich grudniówkach dzisiaj dziewczyna wróciła z dwójką dzieci od lekarza.. zapalenie oskrzeli jedno i drugie. Najmłodsza 7m nadaje sie na szpital. Przed weekenden dzieci ponoć był zdrowe i inna Pani dr nic nie widziała.. To jakim cudem teraz jedno dziecko chce do szpitala zabrać.. Nóż się w kieszeni otwiera.



Ja czekam na męża. Od 8 go nie ma.. W nocy jedzie do Niemiec i pewnie wróci koło 16. Mam tego już dosyc, bo to dopiero początek sezonu, a męża większość czasu nie ma. Jeszcze dzisiaj usłyszałam, że będę sobie musiała radzić z dójką maluchów sama, bo on ma dużo pracy.. Wrrrr
 
reklama
Phelaniu, przy wybroczynach raczej temperatura byłaby wysoka, a nie stan podgorączkowy, przynajmniej mój Szymonek tak miał. Więc obserwuj, zmierz przed snem temperaturę i zapewne do hematologa się wybierzecie. Kiedyś czytałam o czymś takim jak skaza krwotoczna, podobnie się objawia, ale konkretnie o co chodzi musiałabym poczytać. Zobaczysz jutro jak będzie, ale nie bagatelizuj tego kochana, choć wiem, że tego nie robisz. Obyś tylko z tych nerwów nie zaczęła rodzić:szok:

Tak dziś cały dzień oglądam o tych lekarzach, co to się dzieje?? Ta 2,5 letnia dziewczynka, tu jakiś chłopczyk 3-miesięczny zmarł, bo lekarze ganiali rodziców przez 6 godzin miedzy jednym a drugim "znachorem". Normalnie włos się jeży :wściekła/y:

Smile, będzie ciężko, ale pocieszające jest to, że nie będziesz cierpiała na brak kasy :-D choć zapewne wolałabyś mieć męża przy sobie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry