reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
catty- ja Ci coś napiszę. modliłam się (jak dowiedziałam się o moim łozysku) o 30 tc, potem o 32.... Jesteśmy na podobnym etapie i dziękuję Bogu ,że jestem już w tym tygodniu co jestem i dalej 2 w 1. Naprawdę jesteśmy aż w tym 33, 34 tc.... To ogromny sukces przy naszych problemach. JA leżę, chodzę do lakarza co tydz co dwa, i na ktg co tydz. w domku wstaję na posiłki i do toalety. Czasem muszę wstać bo mam 4 letniego synka( raczej jest u moich rodziców) ale dziś np jest ze mną. Ja leże i bawimy się na łózku;-) tak to staram sie jak najmniej chodzić. Jezeli chodzi o przygotowania to nie mam nic. wózka , ubranek.... jakoś nie mogę sie zebrać aby mężowi zrobić listę i coś poszperać na allegro..... ale puki co zbieram rzeczy do szpitalnej torby.:tak: a Ty masz już coś ? :) a bierzesz 4 całe tabletki fenka? czy po połowie?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pscółka - ja tez takiego szefa miałam.. Pracowałam/Byłam zatrudniona tam jeszcze gdy Antek sie urodził mimo, że popołudniami pracowałam 'u męża'. Pracowałam tam 5 lat począwszy od asystentki administracji kończąc na kierowniku działu zakupów i zaopatrzenia. Nadgodziny codziennie. Wieczne pochwały, ale zero przekładu to miało na zarobki. Jak urodziłam to dzwonił po 2 miesiącach żebym już wracała, ale nie rezygnowała z macierzyńskiego.. Państwo niech mi płaci, a ja będę dla niego pieniądze zarabiać!! Tak sie wkurzyłam, że poszłam na wychowawczy i zajęłam się praca u męża. Później się tam zwolniłam.
Teraz jest inaczej, bo nie mam tyle stresu, ale bądź co bądź męczy mnie to już. A ja widzę jaki mój mąż jest padnięty nie raz, że nawet nie ma siły podpisywać na zapytania. Głupio mi wtedy powiedzieć "ja sobie poleżę". Co do pracy po porodzie.. Ja wracam od razu ;). Z Antkiem też po powrocie ze szpitala pouzupełniałam wszystko w kompie.. popłaciłam co było po terminie, bo mąz nie ma do tego głowy.. Odpuszczę sobie tylko kontakty z klientami, bo głupio tak jak dziecko zacznie płakać.


Ja na święta muszę coś kupić. Jak nie dociągnę do świąt to oddam nienoszone ;).. A i tak w tej ciąży wydałam tyle kasy na ciuchy ciążowe, że to przechodzi wszystkie granice. Tylko w tej ciąży mam spotkania różne, chodzę po urzędach mam duzo kontaktu z ludźmi. W ciąży z Antkiem siedziałam w domu praktycznie od 6m i pracowałam zdalnie.


Pola - Lesnica.. A dokładnie 2km za leśnicą - Lutynia :D


Ktoś pytał o odpieluchowywanie... Za 10 lat. Moje dziecko zaczyna płakać jak tylko się orientuje, że nie chce mu założyć pampersa. I wszystko juz robiłam żeby go przekonać to sikania na nocnik bądź do wc.. nie da rady ^^.
 
dobrze, że te święta nie są aż tak wymagające kulinarnie jak Boże Narodzenie...
mam nadzieję, że za duzo nie będę szykować. prawdę mówiąc zupełnie inne rzeczy zaprzątają mi głowę i te święta to tylko dla mnie znak że zbliża się godzina W... aż dziwnie tak :-) ale że zostajemy w domu to wypadało by coś przygotować...

a ja robie prasowanie... narazie nasze bo już cały kosz się uzbierał, a potem już młodej ciuszki... wszystko mam już poprane i popakowane w kosz tak aby się nie kurzyło...

aaa i w piątek w końcu będę miała wyniki sesji ciążowej :-D już nie mogę się doczekać :happy:

pola podziwiam za stalowe nerwy... gdybym nic jeszcze nie miała mocno bym się obawiiała czy zdążę... co prawda też się nie śpieszyłam jakoś bardzo, ale powoli się szykowałam... teraz się zastanawiał czy wyrobimy się z kącikiem małej bo mamy przestój techniczny...

Muro - głowa do góry :-) zamij się czymś przyjemnym... gorsze dni też muszą się czasem zdarzać...
 
Pola997 to faktycznie mamy podobnie. Ja tez mam synka ktory w tym roku skonczy 4 latka i nie da sie przy nim calkiem nie wstawac. Ja staram sie tak zorganizowac aby ktos jeszcze byl ze mna w domu i reagowal na jego "chodz ze mna". Co do przygotowan to mam mase (nawet nie sadzilam ze tak duzo) rzeczy po starszakun wiec nic nie kupuje. Wózek mama mi wyprala i wyszykowala bo wystawilam na tablicy. Zamarzyl mi sie nowy ale byl warunek ze sprzedamy tego. Niestety brak chetnych:-( Wiec stoi i czeka. Tez powoli zajmuje sie torba do szpitala, nie wiem tylko czy na Chalubinskiego maja jakies specjalne wymogi,np co do porodu rodzinnego... Moze ktoras z Was wie? Rodzi sie w swojej koszuli czy szpitalnej?
 
witam
dzięki za pocieszenie,i przepraszam że zawracam wam głowy moimi problemami
ja dziś po mega ciężkiej nocy, w ogóle nie spałam co pól godz chodziłam siku a maleństwo tak się wierciło, że nie wiedziałam jak się mam ułożyć :eek:. M się nie odzywa w ogóle (mam do głęboko w d...).
święta nie kupuje nic specjalnie żeby się w święta ubrać, a co do przygotowań to to co roku czyli śniadanie świąteczne, jakieś ciasta (mama z tatą robią imieniny) no i sałatki.
bishopka no to miałaś wczoraj ubaw po pachy :-D
pola właśnie do dzisiaj nie wiem czemu mi tak zrobili :no: może się bali że im ze stołu uciekne po tym co wyprawiałam na dole :-D i uśpili mnie na chwile...(miałam podłączone 3 kroplówki z prowokacją, nic mnie nie ruszyło a ja od 7 rano darłam się żeby mnie wzięli na cc bo i tak nie urodze naturalnie - cc miałam o 12)
pscolka mi też tak trzeszczy jakby miało się wszystko złamać :-D
 
Tez powoli zajmuje sie torba do szpitala, nie wiem tylko czy na Chałubińskiego maja jakies specjalne wymogi,np co do porodu rodzinnego... Moze ktoras z Was wie? Rodzi sie w swojej koszuli czy szpitalnej?

i na Chałubińskiego i na Borowskiej dają "firmówki" i jak dla mnie ok, bo szkoda by mi było czegokolwiek na poród...po porodzie na korytarzu ( 6 lat temu) na klinikach na półeczkach były koszule na zmianę...ale po pierwszym prysznicu przebrałam sie w swoje...

Smile_ z odpieluchowaniem to nic na siłę...może póki co w WC pokaz jak się wode spuszcza ;-) jak będziecie coś wyrzucać...( jakieś resztki zup czy coś) jak mu sie spodoba spuszczanie to powiedzieć, że jak zrobi siku to w nagrodę...a jak nie to moze za chwilę jak sie zrobi ciepło to da rade ;-) bez pampera biegać.

Co do świat to jaja i biała kiełbasa...tylko nie wiem gdzie dorwać naprawdę dobrą... WROCŁAWIANKI znacie jakąś super, białą prawdziwą kiełbasę ???

chyba pojadę na śródmieście bo tu na kozanowie to jakaś masakra bleeee
 
catty- ja dobra ciocia porozdawałam wszystko. i nie mam nic. wózek dla mnie był za cięzki i za wielki....z tego się ciesze ze oddałam bo z taką krową ciezko by mi było.... Ubranka też oddałam i akcesoria równiez. ja tez 4 tylko po połowie. podobno lepiej czesciej a mniej, tak słyszałam...

Smile- mam koleżnkę w lutynii:-) Może znasz Winników?

kasiek
- no to miałaś przygodę ;-) pewnie za bardzo panikowałaś:-D co do męża, mój tez ma dziwne fazy. nie raz rycze z bezsilności jak coś mi powie, ale jakoś staram się miec to w d****. Facet to inny gatunek. Nie idzie zrozumieć o co im tak naprawdę chodzi....

anila- w sumie masz racje. Siedzę cały czas w domu, czasu mam kupę.... jakoś nie moge sie zabrać. z drugiej strony wszystkiego na allegro nie kupię,ale zawsze jakąś część mogłabym. Nie ma co zabiorę się za to już na bank.

Fel- ja mięsko kupuję zawsze na hali targowej( no może nie zawsze,ale często) i białą kiełbaskę mają na prawdę dobrą. Warto sie przejechać. Ja mieszkam daleko od hali ,ale po mięsko pojadę tam zawsze
laugh.gif
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny mnie to szlak juz trafia naprawde z tym ZUSEM wyslalam im L4 do 15 kwietnia...Oczywiscie dzis dostalam polowe wyplaty która splacila tylko debet( nie moge tego ruszyc bo mi zmniejsza debet:wściekła/y:a rachunki trzeba opalcic ciekawe za ile dostane nastepna ture:no:no ekscesy z nimi mam od samego poczatku:wściekła/y:...

Zapisalam Alana do kardiologa na 7 czerwca dopiero:szok:ładne terminy maja:confused2:Dr na IP mowila mi ze to na juz nie musi byc ale trzeba zrobic...

Falidae-tez mam problem z dobra kielbasa musze cos znalesc...

Ide wywiesic pranie:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry