reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pscółka - to u nas Szymuś (mąż) ma właśnie takie priorytety żeby się dorobić do 30 i pójść na emeryturę.. haha.. Na święta kończy 24 lata, więc mu jeszcze trochę zostało..

Boziu jak sobie pomyśle, że wszyscy nasi znajomi mieszkają z rodzicami.. jedni się tylko pobrali, a reszta w związkach.. bez dzieci. A my dom budujemy.. auta mamy.. dzieci.. firmę.. hehe.. A szef w byłej pracy mi mówił, że jak będę się starać to za 15-20 lat tez się czegoś dorobię własnego.. A mój wtedy jeszcze chłopak poczuł się urażony jak mu to powiedziałam i stwierdził, że trzeba otworzyć coś własnego i tak się zaczęło.


Fel - on wie o co chodzi z tą spłuczką. Raczej nie chce sikać do nocnika, bo 2 miesiące temu chodził bez pampersa i obsikał spodnie, a szwagier był u nas (lat 12) i zaczął się z niego śmiać Antek się schował i zaczął płakać i wtedy coś mu w głowie przeskoczyło. Od tej pory pilnuje pampersa jak pies kości.

Pola - dzwoni, ale nie wiem w którym kościele. Ja się tutaj przeprowadziłam 3 lata temu. Mąz pewnie ich zna. A jak nie mąż to jego kuzyni, kuzynki.. ;)
 
reklama
Ktoś pytał o odpieluchowywanie... Za 10 lat. Moje dziecko zaczyna płakać jak tylko się orientuje, że nie chce mu założyć pampersa. I wszystko juz robiłam żeby go przekonać to sikania na nocnik bądź do wc.. nie da rady ^^.
:-D:-D:-D Ja odzwyczajałam latem, ale kupa zawsze była w domu na podłodze :rofl2: nigdy w majtki, a ni w nocniku :-D

Kasiek, zdrowe podejście, pana humorzastego miej w poważaniu :-D

Ja na świeta (jesli doczekam w dwupacku) upiekę 2 ciasta, sałatkę jarzynową, jakies mięso i jajka faszerowane. Oczywiście żur na zakwasie mącznym i własnej roboty kiełbasa biała (własna robota = zrobione przez tatusia :-D). Nie wysilam się, bo jeszcze się narobie i nie zdążę zjeść :-D

Ogólnie, to ja tak jak Pscólka, zamierzam poświęcić się dziecku, do pracy w ogóle nie chce mi się wracać, może dlatego, że nie sprawia mi ona satysfakcji. A w ogóle to sobie tak myslę, że jak mi się uda urodzić Hanię całą i zdrową, to to będzie najbardziej rozpuszczone dziecko na świecie :-D
 
Bishopka- ja Ci juz kiedys pisalam nie ma innej opcji urodzisz ,piekna silna ,zdrowa córeczke;)

Ja takze nie mam zamiaru wracac do pracy,zapewne bede musiala szukac nowej...wiec tym bardziej mi sie nie usmiecha:-Dtylko jeszcze nie wiadomo czu ta ustawa wejdzie w zycie
 
Smile_, ale masz młodego męża :-) Ty też w takim wieku?
Ja mam podobne odczucia… Oboje z mężem mamy firmy (ale nie takie wielkie biznesy jak Wy), mieszkanie, samochody, dzieci… a większość znajomych albo szuka jeszcze drugiej połowy, albo ledwo co ślub wzięła i dzieci ani widu, ani słychu. Ja zawsze marzyłam mieć szybko dwójkę, odchować i po 30. znów móc bywać z mężem sam na sam, czasami gdzieś we dwójkę tylko na weekend wyskoczyć. I tak mi się ułożyło, że to możliwe :-) Za mąż wyszłam już dawnooo, miałam 20 lat. I kocham tego mojego męża do szaleństwa :-D
Smile, z odpieluchowaniem i nas też było mega opornie. Nagle załapał (właściwie w przedszkolu) i od tej pory ANI JEDNEJ wpadki :szok: także przyjdzie czas i na Twojego Antka, spokojnie. Na siłę bez sensu.
kasiek, co za mąż, no masakra…:confused2:
Właśnie: jak jest z tą cholerną ustawą? Mamy pewne roczne macierzyńskie, czy to jeszcze nie jest zatwierdzone??
 
ja wręcz przeciwnie - zamierzam w miarę jak najszybciej wrócić do pracy, przy Doti po 3 miesiącach nie mogłam w domu wytrzymać i wróciłam do fabryki słodyczy :-)
a jeśli chodzi o odpieluchowywanie to martwiłam się że moja Doti jako jedyna nosi w tym wieku pieluchę - wprawdzie tylko na noc - i na wiosnę jak zrobi się tak całkiem cieplutko zacznę ją oduczać spać w pampersie, bo teraz nie miała bym gdzie suszyć kołdry i poduszki
no właśnie bakteria co za mąż :crazy: ale za blisko jego mamusi mieszkamy (niecałe 3 km) , no i zamierzam się go "pozbyć" tzn. czekam aż były szef zadzwoni z ofertą wyjazdu za granicę do pracy :cool2:, wtedy przynajmniej jak wróci to nie będę się musiała o nic upominać bo sam od siebie wszystko zrobi i do mamusi nie będzie co niedziela latał
 
Ostatnia edycja:
no to tak czy inaczej zaciskamy nogi do tego 18 ;-);-)
kasiek, problemy z mamą męża to chyba najgorsze kłopoty, jakie może mieć młoda żona. Ja też mam przerypane z teściową, ale mój mąż na szczęście z tych synków „na opak” i zawsze po mojej stronie.
 
Ostatnia edycja:
Kurcze wzięłam sie za parkowanie torby i czuje sie jakbym na wakacje jechała :eek: Hehe jedna torba niestety nie wystarczy:sorry: a i tak jeszcze tyle trzeba dokupić do szpitala :no:
 
Co do ustawy, to czytałam projekt jaki trafił do sejmu, więc myslę,że przegłosują i będzie ok. Chociaż szkoda mi tych matek pierwszego kwartału, to takie niesprawiedliwe :-(
 
reklama
Iza-wez najpotrzebniejsze rzeczy,jak juz bedziecie wychodzic ze szpitala M Ci przywiezie ciuszki dla Ciebie i Maluszka,z kosmetykami tez nie szalej ,pamietam do dzis mi zabraklo majtek poporodowych i podkladów...to dowiózł...
Bishopko- dla mnie bardzo niesprawedliwe:wściekła/y:jak juz chca wprowadzic taka ustawe to dla wszystkich po równo dlaczego dzieciaczki przez to maja cierpiec?wrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry