reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
pola - ja na allegro kupiłam wszystko oprócz wózka, łóżeczka i kilku ciuszków, tak de facto to i nawet te rzeczy można tam kupić:-D

Phel - mi ZUS płaci w całości za dane zwolnienie. Dziwne, że u Ciebie tak cykają:confused:

Smile - mój M też ambitny (plan ma podobny, tylko do 40-tki:-D), ale wierz mi życie mu dało tak w du** (na własne życzenie), że sam doszedł to tego, że są ważniejsze rzeczy niż praca/dorobienie się.;-)

Bishopka - ja uwielbiam moją pracę, ale jednak dzidzi, generalnie rodzina jest dla mnie ważniejsza i z racji skurczów musiałam pracę odstawić pod koniec 5 m-ca. Z domu robię tak od 1 do 3 pojektów i to tylko jak mnie poproszą (na miejscu to byłoby nawet po kilkadziesiąt równolegle). A co do rozpuszczania dziecka to strasznie się tego obawiam tzn. że tak na głowę dostanę:-D

bakteria - mój M też już przeszedł na moją stronę w kontaktach ze swoją mamą. Zajęło to 9 lat, ale lepiej późno niż wcale:-D

Phel - w Zofii ciuszki dla maluszka, pieluchy, kocyki i chusteczki trzeba mieć swoje na czas pobytu dziecka, u mnie też dwie torby wychodzą jak nic:tak:
 
reklama
pscólka- to u mnie tylko pampki,i ciuszki i kocyk i tyle...Wszystko maja Nivei (sponsorowane) wiec za darmo:-Dchyba ze sie znajde w sw Zofii:PPP bo nie bedzie miejsc:-D
 
Witam
u nas śnieg tylko symbolicznie...
W nocy zasnąć nie mogłam, bo coś mnie męczyło, że się walnęłam w zeznaniu rocznym... no i faktycznie zrobiłabym prezent dla urzędu prawie 600zł:szok: i to mój własny M wprowadzi mnie w błąd. Na szczęście dopiero dzisiaj idę złożyć PITa więc spoko.US mam blisko, ale i tak strasznie mi sie nie chce iść, bo jak mam się prosić o przepuszczenie w kolejce...:baffled: no chyba że jeszcze nie ma kolejek... bo ja zwykle na ostatnią chwilę, a teraz tylko sprawa kredytu mnie pogoniła, no i żeby po porodzie nie zawracać sobie tym głowy.




smile
ja mam 3 koszule z happy mum i klasyczną spódnicę ołówkową, wybiorę z tego jakiś zestaw na święta. Na poprzednie święta myślałam o sukience, ale ostatecznie zrezygnowałam i kupiłam koszule, bo doszłam do wniosku, że to praktyczniejsze, można i na co dzień i do lekarza i jako bardziej elegancki zestaw ze spódniczką.
Ta co wkleiłaś śliczna jest:tak:


Felidae mój M na początku też miał problemy z wygłupianiem się do dziecka, gadaniem do niemowlaka który nie odpowie, a nawet z opróżnieniem nocnika:-D żebyście widziały jego minę "co ja?", a niby kto? czyje to dziecko?
A teraz? Ostatnio mnie rozśmieszył, jak zaczął puszczać Gosi "Kalinkę" i do niej tańczyć:-D potrafi też śpiewać, rysować, gadać głupoty no i zabiera na spacery (ale takie atrakcyjne) typu do parku na karmienie kaczuszek, albo na tor w partynicach koniki oglądać. Ale może to specyfika relacji tata-córka.


smile
no to Twój szef-wyzyskiwacz przysłużył Wam się:-D Ciekawe jaką miałby teraz minę?:-D


uff.... nadrobiłam:-D bo co przebrnęłam przez jedną stronę, to dochodziły kolejne...
 
Rany, dziewczyny, jesteście nie do nadrobienia po weekendzie... Próbuję od rana i co skończę stronę, to już pojawia się następna:-D

Ja w końcu wczoraj przywiozłam fotelik samochodowy, wnętrze wózka i resztę ciuszków od rodziców, więc od rana pralka chodzi, fotelik już schnie wymyty.
W tym tygodniu mąż ma przywieźć łóżeczko, bo znajomi od których dostaliśmy chcą, żebyśmy sobie już zabrali. Trzeba będzie tylko dokupić materacyk i właściwie prawie wszystko gotowe...

Mój mąż jaki jest to jest, często się kłócimy i w ogóle, ale ojcem jest fantastycznym. Od samego początku zajmował się Tosią; przewijał nawet najbardziej hardcorowe kupy, kąpał, nosił, karmił itp, na początku miał nawet dużo pewniejszą rękę do dziecka niż ja. Może to wynikało z tego, że ja nie bardzo mogłam się ruszać, nosić itp przez krwiaka po cesarce, musiał więc część obowiązków przejąć. Za to teraz tata jest od wszystkich szaleństw; od wycieczek rowerowych, fikołków i chodzenia na rękach, gadania w tajemniczych językach, budowy bazy czy wieży "para-buch" i oglądania głupich filmików na YT. Tosia to taka typowa córunia tatunia, mama jest tylko potrzebna jak coś boli, ewentualnie na zakupy;-)

A co do świąt, to musiałam zaprosić teściów, babcię i ciocię męża do nas na śniadanie wielkanocne; teściowie mieszkają na 5tym piętrze bez windy, już teraz ledwo tam wchodzę, a wolałabym nie zacząć rodzić na śniadaniu wielkanocnym. Z resztą babcia męża też nie dała by rady wejść. Za to szwagierka oznajmiła, że ma to wszystko w d... i jak zrobimy śniadanie to ona może przyjść, ale ona nic nie robi bo jej się nie chce...:no: Masakra jakaś, a mi w dziewiątym miesiącu ma się chcieć:cool:

Trzymajcie się ciepło w taki paskudny dzień.
 
A ja właśnie ożarłam dwa prince polo xxl - stosownie do mojej wagi :cool2: Uwielbiam te orzechowe....
Pscólka, u Ciebie to pierwsze dziecko, to masz prawo rozpieszczać, ale u mnie ? :-D
Wiecie co? jak chodze, to mnie kłuje jakby szyjka :szok: Muszę lęzeć do niedzieli, a jutro fryzjerka, w środe mam ważne zebranie osiedlowe- jako zarządca muszę iść, aby tylko nie rypnęło mi w kroczu :-D
Katarina, szwagierka faktycznie wyluzowana :szok::-D ja bym powiedziała jej wprost aby przyszła pomóc, przecież Tobie już nie jest lekko.
 
Ostatnia edycja:
Bishopka-ale duzo z waga nie masz do przodu:P ja juz opedzlowalam Cheetosy ketchupowe mojego M:) znowu powie ze mu wyjadam słodycze;p

Phelaniu, w ciąży przytyłam mało i owszem, ale startowałam z nadwagą :-( chciałabym ją zrzucić, ale czy to mi sie uda? Teraz jestem na etapie oglądania programu "sekrety chirurgii" :-D przygotowuję się psychicznie do wycięcia nadmiaru skóry, oczywiście jak pozbędę się nadmiaru tłuszczu :-D
Wiesz Phelaniu jak to jest ? mój mąż poza mną świata nie widzi :cool2: bo mu cały zasłaniam :-D:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry