reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Phelania moja mała waży mało :/ w piątek było 2200g:baffled: ale czuje tez jak sie bardzo roxpycha ,nawet częściej niż zwykle. Lekarka mówiła ze ma córka długie nogi ,toteż często mi je wypycha pod żeberka :sorry2:
 
reklama
nikt mnie nie kontrolował, ale ja dopiero 3 m-c na zwolnieniu i mi płaci pracodawca więc może dla tego. Dziwne, że kartkę w drzwiach zostawili, że zawieszają. moim zdaniem powinni czekać na wyjaśnienie...a jak byś była juz w szpitalu albo co ??? Chyba że tak milo u Ciebie w zakładzie pracy i rządali kontrolowania Ciebie albo co ?


Moj młody tylko nogami przebiera i tak mi sie krzywi brzuch przez to, pupa w jedna stronę nogi w druga i spowrotem, czasami aż dech zapiera...ale kopaniem tego nie nazwę...
i robi tak kilka razy dziennie...
starszak był spokojny np cały dzień a od 20 do 21 czy 22 dawał tak czadu, że ledwo żyłam...w 38 tyg miałam wrażenie że robi fikołki chociaż wiedziałam że to fizycznie nie możliwe...

Izuniu dla tego pewnie nie chcieli żebyś rodziła. jeszcze 300 g i córcia będzie w normie wagowe, minimalnej ale będzie.. i każdy tydzień w brzuszku zrobi jej tylko lepiej ...jeszcze moze dobić do magicznych 3 kg...

ale mnie naszło i zrobiłyśmy z mamą zupę grzybową....ale się obżarłam....pyszna była....
 
Ostatnia edycja:
no dziwne z tymi kontrolami zusu, też myślę tak jak Felidae, że albo pracodawca kazał kontrolować, albo też uprzejmi sąsiedzi coś donieśli.
ja kontroli żadnej nie miałam, a teraz jestem 3 miesiac na L4
 
catty - bez sensu z ta kontrolą. Ja rozumiem jak ktoś ściemnia, że ma jakieś bóle głowy i przez to nie może trzeci miesiąc do pracy chodzić.. ale w ciąży? Przecież nie symulujesz!! Ja obstawiam, że ktoś musiał podkablować. W ogóle pierwszy raz słyszę żeby w ciąży kontrolowali.
 
catty ja jestem na zwolnieniu 7 miesięcy i żadnej kontroli nie miałam.

A u mnie cisza się zrobiła. do południa jajniki mnie bolały i ogólnie tak "na okres" się czułam. A teraz nic. Czop też się uspokoił i nic dalej nie wychodzi.
 
Na prawde nie mialyscie kontroli??? Teraz to juz jestem w zupelnym szoku! Myslalam ze to teraz standard. Pracodawca odpada bo jesstem na wlasnej dzialalnosci, sasiedzi tez bo praktycznie ich nie mam:confused: Na pierwszym zwolnieniu tj w grudniu mialam miejsce zamieszkania i pod ten adres przylezli pierwszy raz. Potem ksiegowa mnie wprowadzila w blad z tym ze na zwolnieniu powinien byc meldunek wiec nastepne zwolnienia mialam juz na stary adres. Dali mi 3 dni na zlozenie wyjasnienia wraz z UDOKUMENTOWANIEM np zaswiadczenie ze bylam o tej godzinie u lekarza. Po zlozeniu takich dokumentow oni rozpoczna proces wyjasniajacy i na ten okres (ile dokladnie nie wiem) wstrzymuja swiadczenia.
Pscólka nie wiedzialam ze trzeba jakies druki w ZUSie wypelniac jak sie mieszka gdzies indziej...

Jak ja mam udokumentowac ze mieszkam na nowym adresie? Macie jakies pomysly?
 
catty a nie masz gdzieś znajomej apteki gdzie mogłabyś poprosić o paragon z tego dnia? Dużo ludzi nie bierze, a może gdzieś im się zapodział... I pytanie czy masz zalecenie do leżenia na zwolnieniu? Bo jeśli tak to pomysł odpada.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry