anila
Fanka BB :)
w lozku...
mam wrazenie ze minela wiecznosc kiedy ostatni raz bylam o tej porze w lozku...
jestem zmeczona takim przyjemnym zmeczeniem dobrego dnia...
mala nabiera tempa w przybieraniu na wadze-bardzo krzepiace
wsadzilam bratki na balkonie
i choc mniej czasu na BB mysle o nierozpakowanych brzuchatkach smile i phel i pozostalych mamuskach...
dziewczyny-pamietajcie cokolwiek nas spotyka, jakkolwiek bylo by to trudne ktos czuwa by nas nie przeroslo, a czas zmienia perspektywe a pogoda ducha przysparza nam dobrych pomocnych ludzi dookola...
smile, phel-niech bedzie dobrze
a wy silne
milego wieczoru kto jeszcze nie spi
mam wrazenie ze minela wiecznosc kiedy ostatni raz bylam o tej porze w lozku...
jestem zmeczona takim przyjemnym zmeczeniem dobrego dnia...
mala nabiera tempa w przybieraniu na wadze-bardzo krzepiace
wsadzilam bratki na balkonie
i choc mniej czasu na BB mysle o nierozpakowanych brzuchatkach smile i phel i pozostalych mamuskach...
dziewczyny-pamietajcie cokolwiek nas spotyka, jakkolwiek bylo by to trudne ktos czuwa by nas nie przeroslo, a czas zmienia perspektywe a pogoda ducha przysparza nam dobrych pomocnych ludzi dookola...
smile, phel-niech bedzie dobrze
milego wieczoru kto jeszcze nie spi

. Poza tym jak mysle o Phel i Smile to tez juz inaczej wszystko odbieram... wazne by dzieciaczki zdrowe byly, ja jeszcze cierpliwie poczekam...
. I powiem Wam ze postanowilam soie relaksowac sie w tych ostatnich dniach na maxa i byc ostoja spokoju ;-). Wczoraj w nocy nie moglam zasnac po przebudzeniu i myslalam o Marcelku, o dziewczynkach i mialam skurcze. Potem wzielo mnie na mysli o moim mężulku i sie we mnie gotowac zaczelo- skurcze ucichly do czasu az sie nie uspokoilam i znow zaczelam o dzieciach myslec. Niezle... Dlatego spokoj, pozytywne nastawienie i pozostaje czekac
, dopiero po chwili do mnie dotarlo ze ja w ciazy jestem. Skurczow nie mam zadnych. Zastanawiam sie czy to normalne czy moze cos nie tak
. Poza tym cycki mnie bola mocno...Hmm, moze sie jednak cosik wykluje...
. Postanowilam sobie ze sie nie bede przez niego denerwowac i poki co z nim praktycznie nie gadam i niech nie mysli ze nie odczuje skutkow swojego zachowania. Niech sie cieszy ze rodzic nie zaczelam jak go nie bylo bo by nie zostal poinformowany.
. moje skurcze które odczuwałam w domu to był taki ból na miesiaczkę... dopiero jak nabrały na sile to już bym tak nie porównała - ale ja nigdy nie miałam bardzo bolesnych miesiączek... i życzę Ci zeby twój mąż poszedł po olej do głowy...
. niby nie ma dramatu jak na siebie patrze, ale fakt jest taki że ciuchy za małe... zaczynamy gimnastykę, odstawiam słodycze i zobaczymy co będzie... i taki też nowy wątek proponuję - o powracaniu do figury