reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Phel - z dnia na dzień będziesz miała coraz więcej sił to i samopoczucie się zmieni. Oby słoneczko dopisało, wiem, że to banalne, ale pomaga. A dla maluszka dużo zdrowia, trzyma się dzielnie, jest w dobrych rękach, będzie dobrze:tak:
 
reklama
Phelaniu, trzymaj się, myslami jestem z Tobą. Wiem, co czujesz, ale przynajmniej wiesz, że Marelek jest w dobrych rękach. Pamietaj o posiłkach, choc zapewne nie chce Ci sie jeść, a listą się nie przejmuj, uzupełnisz ja jak wrócisz do formy.
 
Cześć dziewczyny. A już myślałam że się dzisiaj zacznie... ale pozostaje mi dalej czekać. Rano wypłynęła ze mnie jakaś wodnista, przezroczysta substancja, ale tylko troszkę i się uspokoiło więc to chyba nie wody płodowe...:/ Zauważyłam ze ta wydzielina pojawia się jak zrobię siku, podetrę się papierem, a potem wypływa taka przezroczysta substancja, ale w palcach jest ciągnąca się jak śluz. Jak myślicie? W takim razie to chyba nie wody no nie?
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny, czuję się jakbym była jedną z ostatnich do rozpakowania :)

wczoraj byłam na KTG i żadne specjalne skurcze się nie zapisały, lekarka mnie nie zbadała, więc nie wiem co się dzieje. w każdym razie kolejne KTG mam w czwartek (termin porodu), a potem w piątek. mam nadzieję, że nie dotrwam i urodzę w terminie - wierzę w magię pełni Księżyca :))) nie chciałabym przenosić... i już coraz mniej się boję, hehe, a nawet czekam na te skurcze. chyba organizm zaakceptował to co ma nastąpić ;)

to ile nas 2w1 zostało jeszcze?
 
Eh byłam w szpitalu się upewnić czy to nie wody płodowe, no i to nie wody płodowe. Stan wód w normie, rozwarcia zero, a jutro na KTG...szkoda :( Niepotrzebnie tylko swojego M z pracy ciągnęłam z tym że teraz będę spokojna że wszystko jest ok i pozostaje dalej czekać.
 
hej dziewczyny, czuję się jakbym była jedną z ostatnich do rozpakowania :)

wczoraj byłam na KTG i żadne specjalne skurcze się nie zapisały, lekarka mnie nie zbadała, więc nie wiem co się dzieje. w każdym razie kolejne KTG mam w czwartek (termin porodu), a potem w piątek. mam nadzieję, że nie dotrwam i urodzę w terminie - wierzę w magię pełni Księżyca :))) nie chciałabym przenosić... i już coraz mniej się boję, hehe, a nawet czekam na te skurcze. chyba organizm zaakceptował to co ma nastąpić ;)

to ile nas 2w1 zostało jeszcze?

no napewno ja jeszcze...niemam juz siłÎy ochoty i całe powietrze ze mnie uchodzi, dodatkowo ta anemia mnie dobija mam juz dosc...naprawde...
 
ja biorę cały czas po jednej tabletce żelaza i wyniki hemoglobiny z piątku mam 13,5 :) resztą wyników do ZZO też super, ale cały czas ostateczną decyzję podejmę w trakcie porodu czy brać ZZO czy nie.
 
czekolada - u mnie na początku też ta wodnista substancja była taka śluzowata i też zaczęło się przy sikaniu, potem była w niej jedna taka czerwona żyłka, może to był czop tylko w wersji bardzo rzadkiej i przezroczystej - do dzisiaj nie wiem, dopiero potem poszły wody. Ale czytałam, że sporo dziewczyn ma pod koniec ciąży zwiększoną ilość śluzu, ja nie miałam.
Zibka - no jak już bardziej wyczekujesz niż się boisz to znaczy, że jesteś gotowa:tak:
asiak - z tego co podczytywałam na marcówkach to różnie zabierali się do tematu, ale jak się stawisz rano to może zrobią tego samego dnia;-)
 
reklama
Hej:-) podczytalam was chwile bo malutka śpi :cool2: Hehe Zibka ja na porodowce blagalam o cesarke bo tak skurw.... Bolało :eek::szok: Ale udało sie naturalnie;/ Kobitki trzymajcie sie bo to juz na dniach:-) a i na wszelki wypadek kupcie sobie do szpitala cos na opuchluzne,nie wiem czy wszystkie mamy z BB tak maja ale mi teraz tak stopy puchna ze chodzić nie mogę :szok: Kurcze wczoraj w szpitalu rozmawiałam z położna i mówiła ze juz mozna wyjść z Lenka na spacerek bo jest ładna pogoda i małej nic nie będzie . Troszkę mam obawy ale wczoraj w sumie jak wyszliśmy ze szpitala to mała czekała w foteliku na świeżym powietrzu to dziś powinno byc ok:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry