cześć dziewczyny
ja tak z doskoku, bo czasu brakuje, a ostatnio jak się napisałam i naodpisywałam, to mi posta wcięło...

Czy wy już się coś więcej ruszacie? Bo ja dostałam zrypkę od mojej mamy, że za dużo fikam. Jestem teraz 2 tyg po porodzie, a w weekend i ogródek pieliłam i wyskoczyłam sobie na 2 godz. do galerii handlowej (M dostał butlę z odciągniętym mlekiem;-)) a to na spacer do parku. Fakt, że wieczorami jestem zmęczona i zwykle boli mnie głowa.
Po pierwszej ciąży ledwo łaziłam przez miesiąc... a teraz jakoś brykam od samego początku, nawet szwy mnie nie ciągnęły, tylko kręgosłup mnie trochę bolał, ale już jest dobrze.
Martwi mnie tylko kwestia połogu, tzn. mam już tylko plamienie, ale od czasu do czasu leci jeszcze krew. I nie wiem czy to związane z wysiłkiem? czy raczej norma.
Smile dołączam do grona zachwyconych Franusiem, fryz rewelka... ale po takich rodzicach, czego się spodziewać - musi być przystojniacha
Kruczka mój Bartuś też podnosi sztywno główkę podczas odbijania, w ogóle jeszcze w szpitalu położony na brzuszku - przewracała samodzielnie główkę z boku na bok - dla mnie to szok, bo Gosia była dużo mniej sprawna
Pola jesteś najlepsza mamą, jaką Leoś może mieć i to normalne, że stresujesz się jego zdrowiem

Zdrówka dla maluszka
