Smile_
Antek, Franek i Staś
Pscolka - powaznie na jesien
? My mamy sie z Frankiem obchodzic jak z jajkiem, ale jak pytalam czy unikac galerii itp to dr mowila, ze lepiej z nim jechac teraz miedzy ludzi gdy cieplo niz na jesien gdy w powietrzu juz beda same zarazki. Na moje to logiczne. Poza tym to jakos by mi to bardzo zycie komplikowalo gdybym musiala unikac takich miejsc. Dzieciom trzeba ciuchy kupic.. Jakas chemia tez potrzebna.. Zywnosc to i tak kupujemy w sprawdzonych warzywniakach, sklepach miesnych..itp.
Ja nie widzialam zeby ktos podczas chrztu mial dziecko na reku. U nas w parafii jak i u moich rodzicow zawsze dzieci sa w wozku.
? My mamy sie z Frankiem obchodzic jak z jajkiem, ale jak pytalam czy unikac galerii itp to dr mowila, ze lepiej z nim jechac teraz miedzy ludzi gdy cieplo niz na jesien gdy w powietrzu juz beda same zarazki. Na moje to logiczne. Poza tym to jakos by mi to bardzo zycie komplikowalo gdybym musiala unikac takich miejsc. Dzieciom trzeba ciuchy kupic.. Jakas chemia tez potrzebna.. Zywnosc to i tak kupujemy w sprawdzonych warzywniakach, sklepach miesnych..itp.Ja nie widzialam zeby ktos podczas chrztu mial dziecko na reku. U nas w parafii jak i u moich rodzicow zawsze dzieci sa w wozku.
fryzjer zaliczony, nie byłam za bardzo zadowolona bo wyszły trochę żółte ale fioletowy szampon działa cuda;-) w sumie nie ma sie co dziwić jak sie miało odrosty jakieś rude a końcówki jakieś podzieleniale zaczęły sie robić
Ja nie wiem albo ja mam takie włosy do D.. Albo garnier schodzi na psy,bo mojej mamie tez włosy nie wyszły
Ja mam zamiar do kościoła normalnie jechać z wózkiem (mamy 5 min na nogach) a do samego chrztu na rękach bo tak u nas jest . Ja wzięłam z m Lenke do CH jak miała 2 tyg j teraz normalnie chodzimy. W sumie wszędzie ja zabieramy , musi sie hartowac 
nam neurolog kazała jak najwięcej wozić dziecko w foteliku przy tym napięciu :-) więc, nie takie całkiem zło. Hana dużo siedzi w domu w foteliku, ale faktycznie szkoda mi jej kiedy w nim śpi, a poza tym nie ma się jak poprzeciągać po spaniu, dlatego wolę gondolę. Co do wnoszenia wózka do domu, to ja też chowam do auta, a tylko koła zabieram, bo potrzebne są do fotelika:-) by po domu jeździć.
może dorośnie niedługo. Póki co, to "stary" miała największą radochę ciagnąc za sznureczek i wtedy kręcił mu się wiatraczek
dziś czeka nas wizyta u księdza i wkoncu muszę iść na sale dać zaliczkę bo przepadnie i będzie lipa:/ i trzeba wkoncu rozwiesc zaproszenia