reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Anrezam - ja rozumiem, mój też wymusza, ale ja znalazłam na niego właśnietaki sposób, tj. zajmuję jego uwagę czymś innym lub rozśmieszam. Ale jak głośnokrzyczy to mnie nie słyszy dlatego odwracam mu głowę tak żeby mnie widział. Nie wyobrażam sobie zostawić płaczącego dziecka "dla jego dobra", dziecko musi czuć się bezpiecznie.
anka87a - to jaz taką nadzieją (że nie wybuchnę) jeżdżęzawsze do teściów. zazwyczaj około czwartego dnia nie daję już rady. :-DMój Małyteż jak budzi się rano to jest tak cicho, że ja śpię dalej. Dzisiajpodpatrzyłam, rozgląda się, próbuje chwytać szczebelki, a głos wydaje dopierojak zobaczy że ja się pojawiłam na horyzoncie. ;-)Wieczorem też jest zabawnie. Dzisiaj zasnął zanimzdążyłam znaleźć smoczek:-D:-D
 
reklama
Hej. Nef gratuluje sprzedaży mieszkanka :-) U nas Lenka przespala prawie cały dzień :szok: Szok normalnie bo zawsze był z tym problem nawet godz w ciagu dnia nie chciała drzemac :dry: Ja zauważyłam ze Lenka jak sie obudzi to rozgląda sie po łóżeczku cos pogaworzy a jak nikt sie nie interesuje nią to zaczyna stekac a pozniej to juz ryk:sorry2: no i dalej walczę z mata:dry:
 
Pscółka żeby było jasne - nigdy przenigdy nie zostawiam Marii samej jak płacze :-) co nie znaczy że biorę ją na ręce i pozwalam dyktować warunki :-D Maria rzadko tak naprawdę płacze - musi jej coś bardzo nie pasować, zawsze razem szukamy przyczyny... przecież nie jest tak że płacze aby zrobić na złość... zawsze jest jakaś przyczyna choć czasem dla nas dorosłych nie tak oczywista :-) i zawsze wszystko jej tłumaczę - może jeszcze nie wszystko rozumie ale niech od małego się uczy jak ważne jest poszanowanie drugiego człowieka :-D
Anka mi sie wydaje że sen dzienny zupełnie nie ma rytmu... było tak że po jedzeniu była godzinka półtorej zabawy potem sen do 45 min. z jedną dłuższą drzemką taką 2-2,5 godz. teraz przez te upały albo zupełnie nie śpi albo śpi non stop... nie umiem dostrzec w tym rytmu...
 
Ostatnia edycja:
Pscółka- u mnie takie karmienie czasami się jeszcze zdarza tylko, że ja szybciej zasypiam od niej, i sama nie wiem,czy cyca 10-15 minut:-D zauważyłam także, że traktuje mój cyc jako smoczek, a takowego smoczka nie chce bo wypluwa. Fakt faktem z mojego jak bardziej pociągnie to coś leci.
Jak wróciłam ze szpitala i zaczął się szał odwiedzin to mogła siedzieć przy cycu dopóki goście nie wyszli, a potem od razu zasypiała:-)

Dzisiaj ciąg dalszy upałów, i co do tego, że wczoraj marudziła to noc była spokojna- pierwsza pobudka o 4. Aaa i dzisiaj po całym tygodniu siedzenia w domu mój kochany M dał mi wychodne;-) poszalałam trochę, uzupełniłam garderobę małej, bo mimo swoich 57 cm ubranka na 68 ma już akurat:szok: jakaś dziwna ta numeracja, jak tak dalej będzie to za miesiąc lub dwa będzie nosiła 74 albo i więcej.
 
u mnie młody ma sen już taki "nocny" ok.19 max 19.30 i śpi wtedy do ok.2, potem ok.5
w ciągu dnia nie ma staLych pór, a teraz jak taki upał to w sumie pije i drzemie cały dzionek ;-)
powiedzcie mi, jak zapinacie go w samochodzie, w gondolce? tak całkiem na "sztywno" czy zostawiacie jakiś luz w tych pasach?
 
Witam pscółka ja nigdy nie zostawiłam Mai żeby poprostu płakała serce by mi pękło. Ja po prostu nie chce dać jej żeby ją cały czas nosić bo to też nie dobre. Wymyślam jej zajęcia żeby tylko nie płakała
 
Ostatnia edycja:
Witam,

i pojawiła się zmora @!!!!
Anzerman popieram ja też nie biorę d razu na ręce, mówię do niego, zabawiam, ale on też musi zrozumieć , że płaczem nic nie wymusi:happy2:
Karenka ja nigdy nie wiozłam dziecka w gondoli w aucie, fotelik zapinam jak najciaśniej
Anka87 u Nas sen dzienny się nie uregulował:happy2: albo przesypia całe die albo wogóle:baffled:

Dobrego dnia BB Mamusie:happy2:
 
witam

dzisiaj Dzień Ojca... pamiętajcie o tatusiach, bo oni bardzo czekają...:-D

ja zapomniałam, a mój M od rana robi podchody, niby bratu (też ojcu) składa jakieś życzenia, a ja niedomyślna i nie spytałam o co chodzi i jaka okazja:-D A że mi podpadł na Dzień Matki, to nie miał śmiałości wprost się upomnieć:-D
Ubawił mnie do łez... jak to się mówi - co dajesz to do ciebie wraca :-D
a skoro już przyszła koza do woza - to złożyłyśmy z Gosią życzenia, a jako bonus ode mnie z okazji Dnia Ojca dostanie dzieciaczki pod opiekę (dwie sztuki) coby sobie razem miło czas spędzali:-D i odciągnięte mleczko w lodówce :-Da ja na zakuuuupy!!!:-D
 
reklama
hej dziewczyny,

U mnie nocka do kitu Alan sie obudzil o 2.30 i harcowal do 5 rano byl marudny bo byla taka duchota ze myslalam ze bede spac na golasa:-Dwiec chodze dzis na rzesach.Wczoraj poklocilam sie z M bo mielismy jechac na wianki (jemu sie nie chcialo) ogolnie wyciagnac go z domu gdziekolwiek istna tragedia afera byla na calego na wieczor przeslismy sie wszyscy na plac zabaw i tyle z atrakcji:angry:wiecznie zmeczony ,tlumacze mu ze od dzis beda burze i pogoda licha ,Alan marudny bo chce wyjsc na spacer ..no ale tlumacz mu wrrr coraz czesciej zastanawiam sie nad wozkiem "rok po roku" bo na 2 nie dam rady na dostawke do wozka |Alan jest za maly a mamy 2 km w jedna strne do miasta...wkurzona jestem niemilosiernie....

Pscolka- super ze Anka Ci podpasowala:P tzn jej zabiegi rowna dziewczyna:)
Karenka- ja raz wiozlam Marcelina gondola autem ale byla duchota straszna no i tylko 1km do znajomych na grila.a tak to tylko fotelik....
Hania-@ mialam juz miesiac temu istna tragedia:szok:normalnie opowiesci z porodowki:-Dchodzilam z bolu po scianach ale dzieki bogu juz moge lykac "normalne" prochy:Pza tydzien powinnam dostac i juz chodze rozdrazniona brzuch takze zaczyna pobolewac...
izik - my juz lecimy tylko na 74:szok::-D..

Marcelina ogolnie rzadko biore na rece takze go nie przyzwyczajam chyba ze strasznie placze widze wtedy ze potrzebuje troszke czulosci:tak:wycaluje,poprzytulam i juz ma dosc:-D

Kurcze wczoraj czytalam o dziewczynie na BB z wrzesnia ktora urodzila synka ...wiedziala ze jest nieuleczalnie chory (mial za krotkie konczyny i cos z klatka piersiowa) Boze biedna ,nie moge w to uwierzyc ze Bog zabiera takie male malenstwa.Jeszcze rozumiem poronic w poczatkach ciazy czlowiek jeszcze nie czuje kopniaczkow itd inaczej troszke mysli tym bardziej organizm "pozbywa" sie zazwyczaj chorej fasolki.Ale na tym etapie ciazy co ona byla to lzy mi same ciekly jak czytalam jej posty...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry