ufff już po szczepieniu,moje dziecko jest dziwne bo nawet nie mruknęła,tylko śmiała się do pielęgniarki,a ja cała spociłam się z nerwów:-)
Co do jedzenia to ja na chipsy ochoty nie mam w ogóle,ale za to ptasie mleczko mogłabym jeść pudełkami:-)
Fajnie dziewczyny macie że ma się Wam kto zająć dziećmi chociaż przez kilka godzin,ja nie mam jej komu podrzucić,a po drugie jeszcze nigdy z nikim nie została,oczywiście prócz taty,więc nie wiem jak by to wyglądało.
krolewnazmarcepana jaki Twój maluszek już jest duży:-)piękna kruszynka:-)