Tasiora
Zaciekawiona BB
no a tutaj Maja byłaby najmłodsza i ja tam nie wiem czy ktoś by ją nakarmił czy nie ;/ ona zupy za nic sama nie zje, jak jest coś do nabijania widelcem to jeszcze ale zupa wykluczona;/
poza tym raczej wątpie zeby panie pomagały w odpieluchowaniu tutaj.. choć nie wiem na pewno.. ale skoro wszystkie dzieci juz bez pieluch a tu nagle przyjdzie maja z pieluchą ;/ to w koncu nie żłobek tylko juz przedszkole ;/
własnie najgorsze w tym ze teraz zimno będzie to jak zabrać dziecko bez pieluchy na spacer.. zesika przyziębi sie ;/ zobacze jak nam pojdzie przez pare dni w domu, żeby chociaż nauczyła sie w jakiś sposób dawać znać ze jej sie chce to byłoby ok, nawrt nie musi wołać tylko pokazac..
a ona siku na nocnik zrobi ale nie pokaże ze jej sie chce
wiecie co, codziennie czuje ze moja macica jest coraz wyżej, jeśzcze tydzien temu konczyła sie w połowie drogi do pępka a teraz juz jest przy pępku ;OOO
Maja to rzeczywiscie gdzies z tyłu sie chowała bo nie czułam czegoś takiego ;O
musze sobie az krokieta zjeść, akurat mam w lodówce tylko trzemna podsmazyc![]()
A czy Maja robi jeszcze siku w nocy czy wstaje z suchą pieluszką ?
Wiadomo, ze każda mam bardzo się martwi i przeżywa pójście malucha do żłobka/przedszkola (sama z płaczem wychodziłam ze żłobka) ale jestem pewna, że Panie pomogą Mjeczce we wszystkim, tj.jedzeniu i pieluche też zmienią - właśnie tym bardziej że będzie najmłodsza
cudowne
szkoda ze jeszcze tak rzadko...
sama nie przechodziłam żadnej choroby zakaźnej i po prostu boje się bo to może skończyć się tragicznie dla szkrabika w brzuszku...dlatego ciągle męcczymy się w domu




aż mi głupio o tym mówić bo zawsze się kojarzy z tym, że brak higieny czy coś, a w ciąży to naprawdę ma mało wspólnego, a wręcz sprzyja mu za duża higiena :-( gorzej że zwalczyć tego nie umiem, a nie wiem czy pessara mi nie przyjdzie mieć jak w ciąży z Fipem, a wtedy wykluczone żeby jakiekolwiek tego typu problemy były :-( ech jak nie urok to..