cytrusik
czekając na Farfocla:)
hej dziołszeczki
spróbuje coś podczytać ale przysypiam na siedząco więc nie wiem co z tego wyjdzie
shy no tak to z tymi facetami różnie.. a jak Ty sie czujesz, już coś lepiej psychicznie?
może taka zmiana kolorku dobrze by Ci właśnie zrobiła, a jaki masz teraz :-)?
widzę że pojawił się temat znajomych.. no u mnie podobnie, właściwie chociaż znajomi już nie najmłodsi /ja mam 27, mój D 28lat/ to jakoś dalej imprezowanie im w głowach, nawet ci co się pobrali nie myślą jeszcze o powiększaniu rodziny i odkąd u nas pojawił się maluch traktują nas trochę jak ludzi z innej planety..
moje -jak mi się wydawało- bliskie kumpele jakoś przyjęły gdy zaszłam w ciążę,a tym bardziej po porodzie, że nawet nie ma po co mnie pytać czy wyskoczę z nimi na miasto czy gdzieś, bo pewnie i tak nie mogę, bo przecież mam rodzinę
.
wkurw**** mnie to na maksa, ale łaski bez. taka znajomość gdzie jesteś fajna dopóki możesz wpaść o każdej porze, napić się i pobawić jest ok, a jak masz już jakieś zobowiązania to spadaj, siedź sobie w domu, pewnie nie masz potrzeby wychodzić
kiepskich znajomych miałam po prostu ;-)
a znajomych z dziećmi brak niestety, jedyni i to zajefajni ludzie osiedli w krk i tyle, kontakt do 2-3 razy w roku się ograniczył :-(
no dokładnie, jakoś mało energii pozytywnej tu ostatnio.. byle do wiosny jak piszesz, a na wiosnę to dopiero będzie jak się zacznie wymiana wieści z porodówek
atrakcji wtedy na pewno nie zabraknie ;-)
hehe jednym słowem bambus z plantacji chińskich.. jak wszystko
ella prawda, że jakie to niesprawiedliwe że te kalorie włażą nam w doopy jakby nie miały co robić :/? a jak Ty się kochana jeszcze nie bardzo do tego ruszasz, bo ciąża zagrożona, to już sobie wyobrażam jak to leci, mi tak z fipem przybyło masakrycznie bo miałam leżeć no i obrastałam ..
dot teraz dopiero czytam jak kiepsko dziś u Cię, kurcze aż mi głupio, bo Ci tu zawracam privem gitarę, a Ty bidulko dziś doła masz.. oby to chwilowe kłopoty i załamanie było, pisz tu z nami i wyżywaj się na forum ile tylko chcesz
pscółka uważaj na się i leżaj ile się da, ja nie wiem jak ze wstecznym ale raz przy mnie dzwonila do gin jak byłam na wizycie dziewczyna i też prosiła o zwolnienie z dzisiejszą datą chociaż pojawi sie dopiero za kilka dni.. więc może zadzwoń jutro do gina i spytaj czy nie będzie problemu? albo może da się tą wizytę przełożyć na wcześniej żebyś była spokojniejsza?
yoohosek przepraszam kochana jeśli nie powinnam, ale spytam.. straciłaś ciążę w II trymestrze? czy wiesz jaki był powód?
ankzoc nie no właśnie w ciąży się tego nabawiłam, ale upierdlistwo się odczepić nie może..
i też uważam że przedszkole to świetna sprawa ja chodziłam od 3 lat i ryczalam jak bóbr za mamą, pamiętam, ale do dziś wspominam te czasy super :-) pierwsza miłość, bale przebieranców ,kisiel i zupa mleczna, no mnóstwo jest tych wspomnień
padam na twarz. po prostu padam.. no to spadam, branoc wszystkim
spróbuje coś podczytać ale przysypiam na siedząco więc nie wiem co z tego wyjdzie
shy no tak to z tymi facetami różnie.. a jak Ty sie czujesz, już coś lepiej psychicznie?
może taka zmiana kolorku dobrze by Ci właśnie zrobiła, a jaki masz teraz :-)?
widzę że pojawił się temat znajomych.. no u mnie podobnie, właściwie chociaż znajomi już nie najmłodsi /ja mam 27, mój D 28lat/ to jakoś dalej imprezowanie im w głowach, nawet ci co się pobrali nie myślą jeszcze o powiększaniu rodziny i odkąd u nas pojawił się maluch traktują nas trochę jak ludzi z innej planety..
moje -jak mi się wydawało- bliskie kumpele jakoś przyjęły gdy zaszłam w ciążę,a tym bardziej po porodzie, że nawet nie ma po co mnie pytać czy wyskoczę z nimi na miasto czy gdzieś, bo pewnie i tak nie mogę, bo przecież mam rodzinę
wkurw**** mnie to na maksa, ale łaski bez. taka znajomość gdzie jesteś fajna dopóki możesz wpaść o każdej porze, napić się i pobawić jest ok, a jak masz już jakieś zobowiązania to spadaj, siedź sobie w domu, pewnie nie masz potrzeby wychodzić
a znajomych z dziećmi brak niestety, jedyni i to zajefajni ludzie osiedli w krk i tyle, kontakt do 2-3 razy w roku się ograniczył :-(
Wiecie co dziewczynki obserwuję na forum jakąś jesienną depresję, niby ogólnie jest dobrze, ale jakoś mniej piszemy, dopada nas zmęczenie... No cóż byle do wiosny
no dokładnie, jakoś mało energii pozytywnej tu ostatnio.. byle do wiosny jak piszesz, a na wiosnę to dopiero będzie jak się zacznie wymiana wieści z porodówek
atrakcji wtedy na pewno nie zabraknie ;-)I sluchajcie, ogladam je wczoraj i mowie do R: Ale fajne te deseczki, takie bambusowe, fajne i ...zlamalam jedna w pol:>
hehe jednym słowem bambus z plantacji chińskich.. jak wszystko

ella prawda, że jakie to niesprawiedliwe że te kalorie włażą nam w doopy jakby nie miały co robić :/? a jak Ty się kochana jeszcze nie bardzo do tego ruszasz, bo ciąża zagrożona, to już sobie wyobrażam jak to leci, mi tak z fipem przybyło masakrycznie bo miałam leżeć no i obrastałam ..
dot teraz dopiero czytam jak kiepsko dziś u Cię, kurcze aż mi głupio, bo Ci tu zawracam privem gitarę, a Ty bidulko dziś doła masz.. oby to chwilowe kłopoty i załamanie było, pisz tu z nami i wyżywaj się na forum ile tylko chcesz
pscółka uważaj na się i leżaj ile się da, ja nie wiem jak ze wstecznym ale raz przy mnie dzwonila do gin jak byłam na wizycie dziewczyna i też prosiła o zwolnienie z dzisiejszą datą chociaż pojawi sie dopiero za kilka dni.. więc może zadzwoń jutro do gina i spytaj czy nie będzie problemu? albo może da się tą wizytę przełożyć na wcześniej żebyś była spokojniejsza?
yoohosek przepraszam kochana jeśli nie powinnam, ale spytam.. straciłaś ciążę w II trymestrze? czy wiesz jaki był powód?
ankzoc nie no właśnie w ciąży się tego nabawiłam, ale upierdlistwo się odczepić nie może..
i też uważam że przedszkole to świetna sprawa ja chodziłam od 3 lat i ryczalam jak bóbr za mamą, pamiętam, ale do dziś wspominam te czasy super :-) pierwsza miłość, bale przebieranców ,kisiel i zupa mleczna, no mnóstwo jest tych wspomnień
padam na twarz. po prostu padam.. no to spadam, branoc wszystkim


a później drugiego tylko delikatniejszego i sama nie wiem, czy na takim wczesnym etapie można czuć takiego kopniaka liczyłabym raczej na jakieś smyranie, a jelita to na pewno nie były 
humor u mnie sama nie wiem czy lepszy, ale nie chcę Wam już smęcić, wiem jedno hormony mi ostro dają się we znaki, płaczę z byle powodu- męczy mnie to...strasznie...tak bardzo chciałabym już móc coś zmienić :-(
bo chodzi akurat w godzinach jak my jestesmy na spacerze ;[;[