czesc brzuchatki :-)
nie nadrobie tego co pisalyscie bo troszke tego jest, :-)
mialam sporo do zalatwiania, prawie mnie w domu nie bylo i nie mialam kiedy czytac i pisac.... ale widze ze piszecie o szczepionkach, ja jedyne na co dodatkowo zaszczepilam mala to na menigokoki bo byla akcja bezplatna, a do przedszkola jak znalazl :-)
co do rota, to mi lekarz powiedzial ze to jest jedna z wielu szczepionka ktora jest bezsensowna.... a dlatego ze :
- szczepionka jest na kilka podstawowych szczepow rota, i jezeli dziecko akurat trafi na niego to ok, ale tak na prawde szczepow tej choroby jest tysiace, i prawdopodobienstwo ze trafisz na ten ze szczepionki jest nikla.... i nie prawda ze dziecko po szczepionce lagodniej przechodzi.... to jest indywidualna sprawa dziecka, jedno przechodzi lagodniej drugie gorzej.... miska brat ma 2 corki, pierwszej nie szczepil bo nie pomyslal, miala rota, chorowala, tydzien z zycia, ale w domu, urodzila sie ola (2-ga) stwierdzili z zona ze szczepia, dali 900 zl, nagle bum, rota, i to taki ze wyladowali z nia w szpitalu, wiec nie ma reguly,
ja nie szczepilam, i u mnie mala przechodzi lagodnie....
ale to jest decyzja indywidualna.... :-)