• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczynki ja się witam i melduję, że nie będzie mnie do niedzieli. Czekają mnie jutro sprawy urzędowe w miejscu zameldowania, co wiążę się z weekendem u rodziców. No a jak wiadomo w domu to dużo innych spraw na głowie.

Gratuluję udanych wizyt, cieszę się z samych dobrych wiadomości!
Życzę miłego i spokojnego weekendu, niech ta chandra co ostatnio tu zawitała już nas opuści.
pa, trzymajcie się ciepło!
 
reklama
Iśku zdrówka dla Małego...

co do sterylności nie raz wyrażałam swoje zdanie, że jestem przeciwnikiem, kiedyś pamiętam jak Ami w piaskownicy piasek do buzi wzięła jak była mała, jedna baba na mnie naskoczyła i na Amelcię, żeby tego nie jadła itp., a ja spokojnie powiedziałam Ami, żeby nie brała...mówiąc Pani, że każde dziecko próbuje i nic mu się nie dzieje, wydali to z kupą, popatrzyła na mnie jak na wariatkę, co do oblizywania smoczków, łyżeczek itp, byłam zawsze daleka od tego...i nie raz opierdzielałam teściową, która chętnie po oblizaniu chciała Ami włożyć w usta łyżeczkę czy smoczek, niestety, ale tak najszybciej zarażamy próchnicą, czy opryszczką :dry:
 
największe ryzyko z piaskownicy to te lamblie, ale to widać w kupie potem ;-) mój na szczęście nie miał ale mamy własną piaskownicę
moja też nie miała, a na plac zabaw chodziłyśmy do parku (fakt, że plac zamknięty, i dbali o wymianę piasku) teraz dzidzia będzie miała swoją piaskownicę ;-)
 
Notka ależ u mnie pewnie sporo kurzu byś znalazła,więc bardzo nudna nie jestem,może tylko troszkę.:-)
A odkurzam i myję podłogi bo mam dwa koty w domu,i najzwyczajniej się boję żeby się nie zadławiła kudłami,a poza tym koty chodzą do kuwety,a później po podłodze.Też nie chowam małej jakoś szczególnie sterylnie,ale nie chciałabym żeby złapała jakiegoś syfa.A poza tym po prostu lubię porządek:-)
muro witamy serdecznie:-)
 
co do sterylności to ja jestem jak po środku ;-) nie przesadzam ani w jedna ani w drugą stronę.
Jednak okropnie drażni mnie oblizywanie łyżeczek, smoczków. Czy też jak widziałam kilka razy jak mamuśki jedzenie wkładają do swojej buzi a później dają maluszkowi no takie cos u mnie nie przejdzie.
Piaskownica, śmieci z ziemi itp itd to u nas była norma heheh ;-)

muro
witaj :-)

Dotkass o kurczaki to kiepskie dni za Wami, współczuje. Ale już lepiej co?? Zdrówka!!
 
mamakruszynki, jak ja Ci zazdroszczę...ja nie jestem mega bałaganiarą też lubię porządek, ale żeby zabrać się za sprzątanie muszę mieć wenę i cel...hehehe...odkurzam i myję podłogę też, fakt, że teraz nie tak często...mimo, że pies lata po dworzu, ale Amelcia już nie taka mała, fakt, że jak urodzi się dzidzia to będę pewnie robiła to częściej :tak::zawstydzona/y:
 
U nas tez nigdy nie było sterylnie. Podłogi myje 1-2 razy w tygodniu. Odkurzam tylko raz w tygodniu. Kurze częściej, bo na ciemnych meblach od razu wszystko widać. Z resztą u nas podłogi kilka godzin po umyciu wyglądają jak po tornadzie. A to Antkowi trochę picia skapnie.. albo jeszcze lepiej jak ucieknie z jabłkiem albo bananem i wypadnie mu z ręki. Powycieram tylko to miejsce i tyle. Najgorzej jest jak Antek chodzi i mówi, że kupa jest na podłodze - jakaś plama na panelach widoczna tylko pod słońce ^^.

Jak byliśmy z Antkiem w Egipcie na początku października (miał wtedy 9m) to była para z Polski z takim 4 miesięcznym bobasem - dziewczynką. My pod takimi parawanami, a tamci przy samym basenie bez parasola. Mała leżała na tym słońcu bez czapki.. czegokolwiek. Tak mi szkoda jej było wtedy. Widać można przesadzić w każdą stronę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry