reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
madan- oczywiscie musicie sie spotkac i porozmawiac ale wpierw musisz ochłonac...Miałąm kiedys podobna sytuacja jeszcze zanim poznalam M i niestety dalam sie uwiesc nie raz przez swojego bylego...bardzo go kochalam a on robil co chciał:/az wreszcie powiedzialam dosyc,i poznałam swojego M który jest dla mnie wszystkim a ja dla niego:P
 
Ostatnia edycja:
reklama
HAPPY NEW YEAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-D:-D

madan strasznie mi przykro z powodu twoich zmartwień, takiego faceta to tylko powiesić za jaja i patrzeć czy równo puchną! Głowa do góry Kochana - dasz radę!
 
Witam w Nowym Roku!!! Jeju o rok starsza, znowu :-p Miłego dnia kochane brzuszki :*

Madan bardzo mi przykro, życzę Ci aby wszystko się ułożyło po Twojej myśli... mocno trzymam kciuki!!!
 
Witam i ja w nowym roku i zycze Wam wiele cudownych i niezapomnianych dni! :)
My dogorywamy po sylwestrze i zaraz znow ide spac ;)

Madan-sciskam mocno i tj mowia dziewczyny-nie dzialaj pochopnoe i w emocjach. Duzo sily zycze!
 
Witam w nowym roku:-)Dziękuję Wam pięknie za słowa otuchy:-)
Nie odzywałam się kilka dni bo u Nas nieciekawie się działo,złapałyśmy z małą rotawirusa,i najpierw jak wiecie było nieciekawie ze mną,a później z małą.Ja koniec końców nie pojechałam do szpitala,bo zaczęłam się lepiej czuć,a poza tym małej zaczęło się pogarszać.I nie chodzi o to że bałam się zostawić mojego D z Kornelką,bo On jest naprawdę świetnym ojcem,i wiem że by sobie poradził,ale nie wyobrażam sobie siedzieć bezczynnie w szpitalu,chyba bym oszalała,ale podejrzewam że Te z Was które są mamami mnie rozumieją.
W niedziele wylądowaliśmy w szpitalu z małą,ale nie zostawiłam jej,bo lekarka nie widząc dziecka kazała przyjąć ją na oddział i to jeszcze zakaźny,dodatkowo powiedziała że ja z dzieckiem nie mogę zostać! Więc nie zgodziłam się na przyjęcie,i wróciliśmy do domu.Niestety wczoraj sytuacja się mocno pogorszyła,już miałam spakowaną torbę do szpitala,ale jeszcze stwierdziłam że podam jej 10ml smecty (wcześniej tego nie zrobiłam bo ponoć nie wskazane przy rota,ale skonsultowałam z pogotowiem i powiedzieli że taka dawka nie zaszkodzi a może cuda zdziałać),i od tego czasu cisza.Nie chciała bym za szybko się cieszyć,ale mam nadzieję że będzie lepiej,bo wizja szpitala mnie przeraża.
Niestety w sylwestra mąż nie napił się nawet lampki szampana,bo wolałam żeby był w pogotowiu,jakby tak trzeba było jechać.
Idę Was teraz nadrabiać
 
reklama
I ja witam się w nowym roku, od rana pracowitym dla mnie :-D wystawiłam 15 aukcji z ciuszkami chłopiecymi:-D
mamokruszynki, zdrówka dla malutkiej, a tak miedzy nami, to wydaje mi sięiż mała ma typową jelitówkę, roatawirus do tego czasu "zmiótłby" ja. Czasami lepiej leczyć chyba na własną rękę....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry