reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Królewna dla mnie to jest kompletnie nielogiczne- dzwoniłam dziś do tej mojej baby gin, bo myślałam, że sie pomyliła na recepcie, ale ona nie- ze nie może mi wypisac refundowanej luteiny w tak poznej ciazy bo jak ja skontroluja to karę dostanie:dry:- a ja jej na to że jakim cudem dwoch lekarzy w szpitalach na IP mogło? Ona, że nie wie, ale ona nie może bo takie zalecenia od nfz czy coś. No i masakra. Drobna różnica 12 lub 120zł na miesiąc za luteinę:szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: I nie bardzo wiem co robić:confused: Przecież nie będę jeździć na IP tylko by dostac recepte na refundowana luteinę:sorry2::no: Porąbane to wszystko:no:

Dorotka- ja też się ciesze, że było mi dane tyle czasu małej poświęcić...szkoda, że druga córcia już tego nie dostanie aż tyle bo niestety czas zacząć wreszcie na nowo na rynek pracowy się wepchać:sorry2:
 
reklama
Pchła marudź tak dużo jak potrzebujesz. Lepiej to robić na forum niż zatruwać życie mężowi, bo on i tak do końca tego nie zrozumie. Przecież forum po to jest żeby podzielać smutki i radości.

majra cieszę się, że sytuacja w Was się unormowała. Dbaj o siebie i Maleństwo

królewna musisz być dobrej myśli. Ogólnie data wejścia tej ustawy jest dziwna. Powinien być nią objęty cały rocznik 2013, żeby każdy miał równe szanse i prawo wyboru.

dotkass, ella ja dołączam do Waszego klubu. Decydując się na dziecko wiedziałam, że stracę obecną pracę. Cóż taka polityka "prorodzinna" w firmie. Ale stwierdziłam też, że patrząc z tej perspektywy to nigdy nie byłoby czasu odpowiedniego na urodzenie i wychowanie dzieci.

ella nie biorę luteiny, ale znalazłam taki artykuł Luteina na 100%
 
kurde jestem taka zla...
w cholernym przedszkolu juz sobie jaja normalnie robia..
wlasynie M przyprowadzil syna z przedszkola a ten cale mokre buty skarpetty.. normalnie bloto w butach...
ma kalosze w przedszkolu... skarpety na zmiane.. to wogole nie przebrali..
ten moj ma katar i kaszle jestem ciekawa co bedzie jutro po takiej przygodzie
wlasnie M pojechal ich opierdzielic... naprawde okropne:szok:
 
ladies, witaj w klubie zgagowych utrapień...ja to już od rana do wieczora zdycham zgagowo:-(

Ella, ja z drugą pewnie będę siedziała też sporo, dopóki do przedszkola nie pójdzie, no chyba, że sytuacja się diametralnie zmieni i będę musiała wcześniej czegoś poszukać :tak:

Tassia, ja z pracy sama zrezygnowałam, bo wracać miałam gdzie, pracowałam w potężnej korporacji, gdzie polityka prorodzinna była ok, gorzej z psychicznym mobbingiem, ale to chyba w każdej korpie niestety już standard :sorry2:...zrezygnowałam, bo przeprowadziliśmy się 100 km od miejsca pracy, dojazd to mordęga szczególnie tą trasą którą miałabym jeździć, druga sprawa, że fakt, że wracać tam nie chciałam z zamiarem szukania czegoś innego, a że raz wyszło, ale nie jak chciałam to już zostałam w domu :sorry2:
 
majra ciężki orzech macie do zgryzienia.... kurcze, sama nie wiem co bym zrobiła.:confused: Zdaj się na intuicję:tak:
Cokolwiek postanowisz, życzę dużo zdrówka dla Ciebie i maluszka i oby jak najdłużej został w brzuszku


Pchła Z dzieckiem jest inaczej, ale nadal można realizować marzenia. Trzeba tylko trochę wyluzować i dopasować te marzenia do możliwości maluszka.
A do Indii spokojnie się wybierzecie, za rok albo dwa - sami bez malucha.

Ja miałam taką korbę na początku, że bez Gosi nie chciałam się nigdzie ruszyć i wczasy były tylko z małą i takie lajcikowe jak na nas... a potem jak Gosia podrosła i planowaliśmy kolejną ciążę, a ja wyluzowałam i M postanowił nadrobić za wszystkie czasy i w tym roku zaliczyliśmy sami Sri Lankę, Uzbekistan i Gruzję, a jeszcze z dzieckiem Czarnogórę i choć przejazdem Albanię.
Bez dziecka było cudownie - jak za starych czasów, gdy nie trzeba się martwić, gdzie śpimy, co jemy, ani gdzie będziemy jutro. A z dzieckiem - inna jakość, inny wypoczynek, z jednej strony spokojniej - bez szaleństw, a z drugiej wycisk, bo na wczasach trzeba bardziej uważać na malucha niż w domu.
 
ladies no rzeczywiście... zaniedbanie z ich strony.


A ja kupiłam prezent gwiazdkowy dla siostrzeńca. Im starszy tym gorzej coś kupować... Ale z siostrą stwierdziłyśmy, że zabawek ma już całe stosy i kupiłam mu pościel i zegar ścienny z Spidermanem. Akurat w zerówce uczą się cyferek i zegary zaczęły go interesować.

A tak ogólnie to jakieś rozleniwienie mam w tym tygodniu. Nic mi się nie chce, a jeszcze K. ma w tym tygodniu nadgodziny i siedzę sama.
 
ja też prezenty już mam :tak: rzecz jasna dla Amelci, Mamy i R...teściówka wpada w drugi dzień świąt i od razu zabiorą Mamę z powortem do Warszawy
 
Witajcie dziewczyny po przerwie!!
Ja mimo masy roboty na styczeń jak na razie odpoczywam bo mi się należy.. :-)

majra Cieszę się, że u Was troszkę lepiej mam nadzieję, że będzie ok i dopiero w kwietniu pokażesz nam swój mały skarb ;-)
beti Ja też robię często siusiu..ale ja mam jakąś infekcję..:-( więc może trocheprzez dzidzi a trochę przez ten lek!
Phelania Biedny Alanek..dużo zdrówka dla Was!!:tak:
krolewna Nie ma co się zamartwiać na zapas, wszystko będzie OK! ;-)
madan super, że mąż wraca- będzie Wam raźniej :tak:
Pchla Ja też tak pomyślałam na początku ciąży..bardzo chciałam jechać na Erasmusa- podszkolić język, zebrać nowe doświadczenia...ale wiem, że całe życie przede mną i nie mogę się doczekać Antoniego!! Poza tym umarłabym chyba pół roku bez M :szok:
ladies :szok: co za ludzie w ogóle..oby synek się nie przeziębił na dobre!!!
Ella Rozumiem Twoją złość bo ja już wydałam na leki w ciąży 1500 100 900 a co lekarz to co innego mi daje..a wiadomo teraz każdy grosz się liczy


Miłego dnia dziewczynki, ja wpadnę później bo wracam do tworzenia ozdób choinkowych! Pochwalę się nimi jak wszystkie będą skończone!! :tak:
 
reklama
Majra będzie dobrze, musi być i tak trzeba mówić, innej opcji nie dopuszczaj do siebie i odpoczywaj ile możesz

Ja też normalnie farbuję włosy tylko trochę rzadziej niż przed ciążą bo jakoś wolniej mi rosną

Dotkass dobrze że wróciłaś na BB bo jak Ciebie nie ma to tak jakby forum nie istniało :tak:

Wszystkim chorowitkom
życzę jak zwykle zdrówka i trzymam za Was kciuki żeby do świąt Wam przeszło. Szkoda byłoby przez te katary i kaszle nie poczuć smaku wszystkich pyszności jakie będą na świątecznym stole :tak: Aż mi ślinka cieknie. Te dzieciaczki nasze w brzuszku trafiły na fajny okres, tyle smaków spróbują ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry