trzymamy za Was kciuki!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Jak Jej sie takie dwa giganty pomiescily w brzusiu
??
Ale musialo ci byc ciezko ich dzwigac. Najwazniejsze ze wszyscy macie sie teraz dobrze i wszystkie ciazowe doelgliwosci sa juz przeszloscia


Jego waga to 1.744g czyli prawie ta sama co na scanie 2 tygodnie temu. Dziewczynka wazy 2.047 co jest w normie co do wieku ciazy.... Do tego okazalo sie ze mam cukrzyce ale lekarz jest zdziwiony bo mowi ze przy cukrzycy dzieci powinny byc wieksze niz przecietnie a moje sa mniejsze... 



, ojj nieladnie nieladnie!! Nastepnym razem uprzedzaj o takich zdarzeniach kolezanki z forum ;-). Przykro mi ze ten scan tak Cie zestresowal :-(. Wiesz, ja mimo wszystko wierze, ze wcale nie jest tak zle i ze z synusiem jest wszystko w jak najlepszym porzadku.... Na wlasnej skorze sie przekonalam jak lekarze (i sprzet) potrafia sie mylic. Jak trafilam do kliniki w Szczecinie z blizniaczkami, po przyjeciu na oddzial zrobili mi USG. W sumie to trafilam tam z powodu olbrzymiego wielowodzia, a dzieci rozwijaly sie prawidlowo. A przy tym USG lekarz zdebial, zaraz zlecialo sie jeszcze paru innych lekarzy i wszyscy jednoglosnie stwierdzili ze jedna z coreczek ma niedroznosc przelykowo - jelitowa, tzn po prostu nie ma przewodu pokarmowego i zoladka
(pomimo ze wszystkie poprzednie USG wykazywaly ze zoladek jest). Nastepne USG po dwoch dniach potwierdzilo ze u dzidzi brak zoladka.... Przychodzili do mnie jacys wazni profesorowie, uswiadamiali jak to wszystko dalej bedzie wygladac... bylam wtedy w 25 tc, a oni mowili ze dziecko natychmiast po porodzie bedzie mialo robiona serie operacji, ale tylko pod warunkiem ze urodzi sie po 32 tc, bo na mlodszym sie nie da takich operacji wykonac i od razu umrze.... Z tym, ze dawali mi znikome szanse ze donosze ciaze do tego 32tc... Kochana ile ja sie naryczalam przez taka diagnoze to trudno opisac. Az w koncu po tygodniu inny lekarz zrobil mi kolejne USG i wyszlo ze mala jednak zoladek ma...a wczesniej nikt nawet nie wspomnial ze ten "brak zoladka" to moze jakas pomylka, kazdy doktorek byl na 100% pewny tej wady. No i faktycznie obie corcie urodzily sie z zoladeczkami, zadnej wady nie bylo.... Z tym ze urodzily sie duzo za wczesnie...
co jest raczej niemozliwe.
, bo przeciez cala reszta jest w porzadku. Wiec trzymaj sie dzielnie i nie zamartwiaj!!! I koniecznie daj znac jak tam po dzisiejszym ktg??!! Sciskam mocno i pozdrawiam




.Nie bede ukrywac ze z dwoma dzieciaczkami nie jest ciezko......bo jest, a najgorzej jak jedno zaczyna plakac a za pare minut drugie a jednak ma sie tylko dwie lapki....no ale warto!!!!!
. no i tak wlasciwie pierwsz faza porodu obeszla sie bez wiekszych boli! Potem juz bylo szybko.... o 8 wieczorem przewiezli mnie na sale porodowa....tam zaczely sie skurcze....baardzo bolesne. Caly czas byla ze mna moja polozna ktora okazala sie wspaniala kobieta.....! O 10 dostalam znieczulenie w kregoslup ktore oslabilo troche rozwieranie. Podczas calej akcji porodowej bardzo zle sie czulam...wymiotowalam co 15minut a nada samym ranem jak juz parlam to juz sama krwia bo tak nadwyrezylam zoladek
. O 5.30 rano przewiezli mie z 10cm rozwarciem na sale operacyjna z tego wzgledu ze ciaza blizniacza- o 5.45 zaczelam przec....bylo ciezko....Amelka urodzila sie 7.29 a Alunia o 8.02. Niesamowite przezycie....caly personel ktory sie znajdowal na sali dopingowal mnie glosno. Nigdy sobie z mezem nie wyobrazalismy ze mozna byc tak traktowanym w szpitalu bez placenia dodatkowej kasy. Opieka wspaniala!!!!! Podcza porodu stracilam sporo krwi. Maz caly czas byl ze mna i pomimo tego ze prawie slabo mu sie zrobilo jak mi robili znieczulenie w kregoslup i zobaczyl tak wielka igle a pozniej widzial to wszystko to jestem z niego duuuuumna. No i teraz moze tez mi opowiadac jak to bylo bo ja niestety nie wszystko pamietam...:-(. Opieka na sali poporodowej tez wspaniala...!
.
;-).

No "troszke" sie bidulko nacierpialas, zanim dziewczynki przyszly na swiat... ale za to jaka piekna masz nagrode...
. Odzywaj sie w miare mozliwosci, by zdawac nam relacje jak "dogadujesz" sie z corciami i jak Wam dni plyna. Sciskam i pozdrawiam cieplutko!!
Normalnie jestem tego pewna!!
Ps. no jasne ze sie martwie i mysle! W koncu do "trojpaczek" mam ogrooomny sentyment
;-)