Marzenka, może te opuchnięte stopy to znak, że coś się zaczyna dziać

Oby

Ja też nie mogę się doczekać kiedy zobaczę synka.
Schauma, współczuję - wszystko na raz zwaliło Ci się na głowę

Najgorzej z wymiotami...
Pisałaś o ściąganiu gilów małej - ja od jakiegoś czasu mam tak, że wszystko mnie obrzydza i chce mi się wymiotować :/ Wystarczy, że Majka przy mnie beknie, a mnie już zbiera na wymioty. Albo ostatnio użyłam tego "katarku" do ściągnięcia Majce gilów i jak zobaczyłam je tam to rzuciłam wszystko bo mnie tak zemdliło :/ jeszcze kilka tygodni temu tak nie miałam.
Milka, skoro nie zmienili Ci leków, to chyba nie było tak źle jak początkowo mówili?
Bluelovi - tak jak Ci pisałam 2 - 3 dni i do domku, Majce też szybko bilirubina schodziła, ale u nas chyba nie pobierali moczu do badania, albo nawet o tym nie wiem. Oby jutro udało się Wam wyjść

Z Majką o 13 otzrymałam wynik (pani mówiła, że będzie o 18 bo lab. ma jakieś problemy), a o 13:15 już miałam wypis i się pakowaliśmy do wyjścia
Alunia, w poniedziałek wizytuję i od razu dostanę to skierowanie na cc - od razu pójdę się zapisać. Ale mniejsza o większość

nie wiem jak ja się ogolę przed tą wizytą

co więcej, brzuch mam tak nisko, że nie dam rady ogolić się w okolicach blizny po poprzednim cc - chyba, że na leżąco, ale tego w łazience nie zrobię

Oj będę musiała się nakombinować

Powodzenia jutro
