Marzenka... tego też się boję. Wizytę mam jutro i coś czuję,że znowu dowiem się , że nic się nie rusza :-[
Połaź po Ikei, wieczorkiem zgarnij męża ;P może coś pomoże.
Za mną pierwsza noc nieprzespana ze względu na potworną zgagę. NIe miałam tabletek,ratowałam się migdałami i mlekiem i efekt taki,że zasnęłam ok 9.00 i obudziłam 2h później bo listonosz przyszedł. Jestem paaaadnięta.
Tesciowa zwarta i gotowa by przyjechać do mnie i pomóc przy dziewczynach (gdy ja będę w szpitalu). Urlop wzięła specjalnie i wyczekuje.
Gorzej jak ten urlop jej sie skończy a Panna Kalina nadal nie będzie miała ochoty się na świecie pojawić.
Do tego martwię się tą wagą... Młoda ma już pewnie grubo ponad 4kg i wolałabym uniknąć CC :/