Marzenka trzymam kciuki za szybki i mało bolesny poród
Trix ja też się obawiałam rozłąki z 1,5 roczną córka, ale chyba ja to dużo gorzej zniosłam niż ona, bo jak wróciłam ze szpitala to w ogóle nie była mną zainteresowana
Milka powodzenia w początkowych zmaganiach, wiem że jest ciężko na początku ale uwierz że z dnia na dzień będzie lepiej, będziesz się coraz bardziej odnajdywać w nowej rzeczywistości, trzymam kciuki :*
Renia super że jutro wychodzicie z twoim grzecznym aniołkiem

Nie ma jak w domu
Bluelovi no to jeszcze trochę poczekasz na wyniki ale z tego co piszesz to malutka powinna się bez problemu dostać więc się nie stresuj kobieto
Klaudyna to Helenka rośnie jak na drożdżach

Ja nie piję kawy, tylko Inkę i to jeszcze z mlekiem ryżowym bo zwykłe mleko surowe może być dość cieżkostrawne dla noworodka.

Pytałaś chyba o małą moją - jak na razie nie widzę zazdrości tzn. nie włazi mi na kolana np. jak karmię piersią albo noszę małego ale myślę, że z czasem może się to bardziej nasilić. Jak na razie raczej małego ignoruje, czasami go pogłaszcze po główce, i jak płacze to biegnie do wózka i wkłada tam rączkę, ale poza tym to olewka
Mi się udało na NFZ na bioderka zapisać Igora na 26.04, a okulista też obowiązkowy? Bo ja z Laurą do dziś jeszcze nie byłam ani razu
My dziś byliśmy na patronażu i mały waży 3550g więc przekroczył już wagę urodzeniową. Co do bilirubiny to lekarka doradziła żeby na jedną dobę odstawić małego od piersi i potem mu zmierzyć jeszcze raz bilirubine. Niezbyt byłam przekonana do tego pomysłu, ale ona twierdzi, że jesli bilirubina utrzymuje się tak wysoko od mojego pokarmu to w ciągu doby od odstawienia powinna bardzo spaść i już się nie podniesie. I wtedy na pewno będzie wiadomo że to kp jest przyczyną przedłużającej się żółtaczki a nie jakieś np. choroby metaboliczne. Więc chyba tak zrobię, mam nadzieję że mi się nie rozleniwi przed jeden dzień i potem bez problemu wrócimy do kp. Dziś ma być jeszcze położna to zobaczymy co powie bo mi się wydaje że trochę mniej się zażółcić ostatnio ale wystawiam go do słonka jak Klaudyna mówiła więc może to dlatego.