Alunia my już w weekend majowy byliśmy w domku rodziców nad jeziorkiem ale większość dna na dworze, mały prawie cały czas spał w wózku więc chyba mu służyło to świeże powietrze.
Kasiunia mój też lubi bujanko, też mnie wszyscy straszyli nie bujaj nie bujaj ze starszą córką ale jakoś z tego wyrosła.
Klaudyna współczuję Ci tych nocek bo wiem co przechodzisz chociaż u nas od kilku dni jakby lepiej. Kupiłam teraz ten Espumisan100 i chyba jest tak samo dobry jak sab simplex. Dziś maluchy mi marudzą od rana, Laura wcześniej poszła na drzemkę bo już taka omarudzona była. U nas dziś pada i jest brzydko i zastanawiam się czy dzieciaki nie marudzą na zmianę pogody bo już któryś raz mi się zdarza, że przed deszczem mi tak dają do wiwatu. Moja mama mówiła, że ja jako niemowlak byłam strasznie marudna na zmianę pogody, może coś w tym jest.
Jak nie możemy wyjść na dwór bo pada to starsza też dostaje kręćka bo się nie może wyszaleć i przez to mam pogrom w domu

Klaudyna udało się odstawić smoczek całkowicie? Nie podbiera Ula smokulca Helence?
Próbujemy ogarnąć temat chrzcin, termin, goście, knajpa i ciężko nam to idzie bo ciągle coś komuś nie pasuje.