Megi93
Fanka BB :)
Ja mam brata 15 lat starszego. Gdy spotykamy się u rodziców (góra raz na rok) jest tylko czesc-czesc i tyle. Nie ma żadnej więzi, więcej do gadania mam z panią w spożywczaku niż z nim
nigdy nie mieliśmy dobrego kontaktu a teraz zupełnie się urwał gdy każdy mieszka u siebie. Swoim dzieciom nigdy bym tego nie zrobiła, różnica 2-3 lata dla mnie idealna, już nie są niemowlaczkami umieją podac coś, pomoc, jak coś chce to umie to powiedzieć, pogadać glupoty do młodszego rodzeństwa, i nie czuje się odsunięty na drugi tor przez "obstawianie" do przedszkola czy szkoły i nie widzi mamy ciagle z dzieckiem na ręku. Takie jest moje zdanie 
No i mieli przystojnych kolegów